Tunezyjski statek towarowy Amira-1 z 24 osobami na pokładzie zaginął na Morzu Czarnym, w pobliżu Półwyspu Krymskiego - podały ukraińskie służby ratownicze. Tamtejszy ministerster ds. sytuacji nadzwyczajnych Igor Krol nie wykluczył, że statek zatonął.

REKLAMA

Rano służby ratownicze odebrały sygnał SOS ze statku, a potem w odległości 100 km na południe od krymskiego przylądka Sarycz znalazły boję radiową, która go wyemitowała. Samego statku, który wypłynął w poniedziałek z portu Kercz na Krymie do tureckiego portu Gerze, dotychczas nie znaleziono. Od poniedziałku

nie było z nim łączności.

W rejon, gdzie może się on znajdować, wysłano trzy statki ukraińskie, rosyjski i turecki oraz rosyjski samolot An-26.

Rys. RMF

02:55