Eksplozja omyłkowo odpalonej rakiety ziemia-powietrze była przyczyną sierpniowego wypadku samolotu SU-22 niedaleko Ustki - poinformował MON, powołując się na wyniki Komisji Badania Wypadków Lotniczych. W wypadku nikt nie zginął.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło 19 sierpnia na poligonie w Wicku Morskim koło Ustki.

Komisja ustaliła, że na skutek nieporozumienia nastąpiło odpalenie 2 rakiet systemu „Kub” w czasie, gdy Su-22, nosiciel imitatora celu, nie opuścił jeszcze strefy rażenia. Nastąpiła eksplozja głowicy bojowej pocisku przeciwlotniczego w pobliżu samolotu, co spowodowało bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa lotu - poinformował rzecznik MON, płk Eugeniusz Mleczak.

Pilot katapultował się i wpadł do wody. Półtora godziny później został odnaleziony przez śmigłowiec i trafił do szpitala. Jego stan jest dobry. Postępowanie w sprawie wypadku lotniczego, w wyniku którego uległ zniszczeniu samolot, prowadzi Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu.

13:45