Stolica Niemiec przygotowuje się do kolejnej imprezy techno - Parady Miłości. Wielki tańczący pochód przejdzie ulicami Berlina już jutro. Będzie on jednak znacznie mniejszy niż kilka lat temu. Przyjazd do stolicy Niemiec zapowiedziało ok. 750 tys. osób.

REKLAMA

O tym, że największa na świecie impreza techno wchodzi w fazę schyłkową, mówi się już od kilku lat. Początkowo problem stwarzały władze Berlina, które żądały, by organizatorzy płacili za wynajęcie ulic. Protestowali także miłośnicy parku, gdzie odbywała się część imprezy. Chcieli, by Love Parade przeniesiono poza miasto. Ten problem już rozwiązano – ustawiono wielki płot, który ma chronić przed wandalami.

Teraz pojawił się kolejny kłopot – uczestnicy. Jeszcze kilka lat temu na Paradę Miłości przyjeżdżało prawie 2 mln osób, w tym roku swój przyjazd zapowiedziało zaledwie ok. 750 tys. amatorów techno.

Pojawiają się opinie, iż winni są sami organizatorzy, którzy nie dopuszczają myśli, by nieco zmienić charakter imprezy. Okazuje się bowiem, że techno powoli przestaje być modne; pojawiają się nowe gatunki muzyki, które z powiedzeniem mogłyby się pojawiać na Love Parade.

23:10