"Dzieci są nie tylko największymi ofiarami wojen, ale także narzędziami wykorzystywanymi w konfliktach zbrojnych" - takie wnioski padły na trwającej w Ammanie Międzynarodowej Konferencji poświęconej losowi dzieci w krajach ogarniętych wojnami.

REKLAMA

Według danych potwierdzonych przez ONZ w kilkudziesięciu konfliktach toczących się obecnie na całym świecie bierze udział ponad 300 tysięcy młodocianych. Często są oni wcielani do armii albo oddziałów partyzanckich. Tak jest na przykład w Sudanie, gdzie do walki zmusza się nawet 12. Uczestnicy konferencji podkreślają, że pozbawieni skrupułów dorośli wykorzystują fakt, że psychiką dzieci łatwo jest manipulować. Co gorsze, szkody emocjonalne wyrządzane najmłodszym są zazwyczaj nieodwracalne. W konferencji, zwołanej z inicjatywy UNICEF, udział biorą eksperci wojskowi, przedstawiciele ONZ oraz liczne organizacje międzynarodowe zaangażowane w walkę z rekrutacją dzieci do armii i grup partyzanckich, skupione w Koalicji na rzecz Walki z Używaniem Dzieci-Żołnierzy. Większość dzieci rekrutowanych do armii albo grup partyzanckich pochodzi z sierocińców lub z najuboższych rodzin krajów Afryki, Azji i Ameryki Płd. Zdarza się, że dzieci, zmuszone nędzą, same zaciągają się do armii poszukując tam bezpieczeństwa, jedzenia i dachu nad głową. Organizacje pozarządowe alarmują, że w wyniku powszechnego stosowania coraz doskonalszej, łatwiejszej w obsłudze i lżejszej broni, obniża się dolna granica wieku dzieci biorących udział w konfliktach zbrojnych. W niektórych wojnach obrońcy praw człowieka potwierdzili wysyłanie na front 8-letnich chłopców. Wzrasta też liczba walczących dziewczynek - w konfliktach w Salwadorze, Etiopii i Ugandzie stanowią one jedną trzecią dzieci-żołnierzy. Konwencja Praw Dziecka ONZ z 1989 roku dopuszcza udział 15-letnich dzieci w konfliktach zbrojnych, co było od początku przedmiotem ostrej krytyki obrońców praw człowieka. W maju 2000 roku Zgromadzenie Ogólne NZ przyjęło jednogłośnie protokół dodatkowy do Konwencji, zakazujący rekrutowania i udziału w wojnach osób poniżej 18 roku życia. Jak podaje Human Rights Watch, dotychczas protokół podpisały 75 państwa, ale tylko trzy z nich (Bangladesz, Kanada, Sri Lanka) złożyły dokumenty ratyfikacyjne. Tymczasem, aby dokument wszedł w życie, musi uzyskać co najmniej 10 ratyfikacji. Koalicja na rzecz Walki z Używaniem Dzieci-Żołnierzy prowadzi światową kampanię, która ma na celu skłonienie co najmniej 100 państw do podpisania protokołu przed pierwszą rocznicą przyjęcia dokumentu, a 50 do jego ratyfikowania czyli przed rozpoczęciem Specjalnej Sesji ONZ w sprawie Dzieci we wrześniu 2001 roku.

18:20