Zawieszono lekarza z aresztu śledczego w Kielcach, podejrzanego o pobicie jednego z oskarżonych w tzw. aferze starachowickiej. Wobec mężczyzny wszczęto postępowanie dyscyplinarne oraz zawiadomiono prokuraturę. Ale to nie jedyne osoby, które odpowiedzą za zaistniałą sytuację.

REKLAMA

Sprawa wyszła na jaw, gdy podczas trwającego procesu, obdukcji lekarskiej stwierdzającej doznanych obrażeń. Badania wykonano dziś, ale nie poznaliśmy ich wyniku.

Do incydentu doszło w miniony piątek. W czasie badania oskarżony wicestarosta Marek B. zaczął skarżyć się na ból nerki. W pewnym momencie lekarz zaczął się agresywnie zachowywać i szarpać oskarżonego.

Doszło do bójki. Sytuację uspokoiło dopiero dwóch strażników, którzy przybiegli do gabinetu. Wstępna obdukcja potwierdziła pobicie Marka B. Sprawę bada specjalna komisja powołana przez Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Krakowie.

B. zarzuca więziennemu lekarzowi, że gdy w piątek zgłosił się do niego z prośbą o zaordynowanie na weekend środka przeciwbólowego, mogącego załagodzić nawracające dolegliwości nerkowe, ten - prawdopodobnie podejrzewając symulowanie choroby - zareagował agresją słowną, a następnie fizyczną, szarpiąc pacjenta za poły dresu - poinformował rzecznik Okręgowej Służby Więziennej w Krakowie mjr Zygmunt Lizak. Zawieszony lekarz jest psychiatrą z 10-letnim stażem.

Za powstałą sytuację odpowie także wychowawca, który przetrzymał skargę więźnia. Obowiązkiem funkcjonariusza – w tym wypadku wychowawcy - było – i szczególnie w takiej sytuacji – natychmiast tę skargę dostarczyć mi lub do mojego zastępcy. Nie zrobił tego i na pewno poniesie tego konsekwencje – mówi Edward Król dyrektor aresztu. Dodaje także, iż niewykluczone, że odpowie za to więcej osób.

Przypomnijmy: w sierpniu rozpoczął się proces przeciwko starachowickim samorządowcom z SLD: Markowi B., byłemu wiceprzewodniczącemu Rady Powiatu, oraz Mieczysławowi S., byłemu staroście.

Marek B. oskarżony jest o wyłudzenie i wręczenie dwóch łapówek. W tym pierwszym przestępstwie według prokuratury pomagać mu miał szef rozbitej przez CBŚ w marcu lokalnej mafii. Obaj od marca siedzą w więzieniu. Proces, poza jedną rozprawą, toczy się przy drzwiach zamkniętych.

20:40