10 lat więzienia grozi rodzicom 4-miesięcznego Adriana, który w ciężkim stanie trafił do jednego z krakowskich szpitali. Niemowlę na ostry dyżur przywiozła jego matka, dziecko miało uraz głowy, stłuczoną wątrobę i płuca oraz siniaki na całym ciele.

REKLAMA

Kiedy 26-letnia matka przywiozła dziecko do szpitala, nie potrafiła wytłumaczyć, skąd wzięły się obrażenia na ciele chłopczyka.

Biegli nie mieli jednak wątpliwości – 4-miesięczny chłopczyk nie mógł sam się okaleczyć. Dziecko wciąż leży w szpitalu, na szczęście – jak mówią lekarze opiekujący się Adrianem – chłopczyk powoli wraca do zdrowia.

Dziś rodzicom dziecka postawiono zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem i uszkodzenia ciała dziecka. Ponadto prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie rodziców. Podejrzani utrzymują, że nie wiedzą, w jakich okolicznościach powstały obrażenia u dziecka.

Dodajmy, że dwa miesiące wcześniej dziecko było już w szpitalu z poważnymi obrażeniami głowy.

23:30