Kłopoty kierowców ciężarówek na przejściu granicznym w Bezledach. Tiry czekają tam ponad dobę na odprawę, aby wjechać na teren Rosji. Nic nie wskazuje na to, aby w ciągu kilkunastu następnych godzin sytuacja uległa poprawie.

REKLAMA

Tym razem rosyjscy celnicy tłumaczą się awarią energetyczną. W czwartek wieczorem po wschodniej stronie przejścia rzekomo zabrakło prądu i w związku z tym nie można było odprawiać wystarczającej ilości tirów. Powstał długi korek aut, więc na przekroczenie granicy trzeba czekać ponad dwadzieścia godzin. „Pod koniec tygodnia jest zwiększony ruch samochodów do obwodu kaliningradzkiego, a możliwości odprawy przejścia się nie zmieniają” – powiedział sieci RMF FM jeden z celników. Jednak kierowcy oczekujący na granicy uważają, że powodem długich kolejek jest po prostu opieszałość rosyjskich służb celnych. W tej sytuacji jedynym konkretnym rozwiązaniem wydaje się otwarcie kolejnego przejścia w Grzechotkach. Jak zapewniają władze województwa warmińsko-mazurskiego pieniądze na ten cel już się znalazły. Nie wiadomo jednak, czy nowe przejście zostanie uruchomione jeszcze w tym roku.

12:25