Minister zdrowia zdymisjonował zastępcę głównego inspektora sanitarnego Seweryna Jurgielańca, który z dyrektorami kas chorych podróżuje po RPA. Zdaniem przedstawicieli resortu zdrowia, Jurgielaniec powinien był powiadomić o wyjeździe swoich zwierzchników.

REKLAMA

Szkolenie dotyczy systemu ubezpieczeń zdrowotnych w Europie, Afryce i Polsce. Zorganizowała je niemiecka organizacja pozarządowa – Niemieckie Towarzystwo Nauk i Kształtowanie Stosunków Ubezpieczeniowych z siedzibą w Kolonii.

W wyjeździe Polaków nie było by nic dziwnego, gdyby nie kilka szczegółów. Pierwszy, wszyscy uczestnicy na czas szkolenia wzięli urlopy. Na szkolenia zwykle dostaje się delegacje. Zadziwiające jest również to, że wszyscy wzięli urlopy w jednym czasie, skorzystali z tego samego biura podróży i znaleźli się jednocześnie w RPA. Uczestnicy wyjazdu, którzy na czas szkolenia wzięli urlopy mają wrócić do kraju jutro.

Zdziwienie jest tym większe, gdy okazuje się, że na szkoleniu dotyczącym ubezpieczeń znajduje się zastępca inspektora sanitarnego, który bynajmniej na co dzień ubezpieczeniami się nie zajmuje.

Odpowiedzi na te pytania będzie można usłyszeć dopiero za kilka dni, po powrocie polskiej delegacji z RPA. Wówczas każdy z uczestników wyjazdu będzie osobno musiał się wytłumaczyć przed ministrem zdrowia.

02:50