40-letni nauczyciel ze szkoły podstawowej w Trzebiechowie utonął w Odrze w Głuchowie w Lubuskiem. Mężczyzna wybrał się nad rzekę z uczniami IV klasy. Utonął, ratując 2 topiące się uczennice. Dziewczynki wyszły z opresji cało. Ale to, niestety, nie koniec tragicznych doniesień. Na Dolnym Śląski tylko w ciągu jednego dnia utonęły aż 3 osoby.

REKLAMA

Do wszystkich trzech wypadków doszło na zbiornikach niestrzeżonych. Czarną serię rozpoczęło utonięcie 16-latka z Nowogrojca. Chłopiec postanowił popływać w tzw. gliniance. Niestety, do brzegu już nie powrócił.

Do kolejnego utonięcia doszło w oczku wodnym w Łogowie. Okazało się, że 44-letni mężczyzna, który tam utonął, pił wcześniej alkohol.

Ostatnią ofiarą wody padł wędkarz, który postanowił popływać w czasie łowienia ryb. 56-letek wskoczył do wody – niestety, już z niej nie wypłynął.

Ratownicy mówią, że jedną z najczęstszych przyczyn utonięć jest wskakiwanie do wody po wcześniejszym długotrwałym wygrzewaniu się na słońcu. Może to spowodować szok termiczny, pod wpływem którego może ustać akcja serca. WOPR ostrzega również, że absolutnie nie powinniśmy wchodzić do wody po wypiciu nawet niewielkiej ilości alkoholu.

Foto: Archiwum RMF

02:05