26 zabitych, 38 zaginionych, 122 rannych – to oficjalny bilans samobójczych zamachów w egipskich kurortach na Półwyspie Synaj przy granicy z Izraelem. Wśród ofiar nie ma Polaków.

REKLAMA

Ataków na trzy kurorty - Taba, Nuaiba i Ras asz-Szitan - dokonali terroryści-samobójcy, detonując samochody, wypełnione materiałami wybuchowymi.

Najtragiczniejszy okazał się zamach w Tabie. W wyniku potężnej eksplozji zawaliło się 10-piętrowe skrzydło hotelu Hilton. Wśród ofiar najwięcej jest Izraelczyków, spędzających w hotelu okres świąt Sukot.

To był potężny wybuch. W ciągu kilku sekund połowa budynku legła w gruzach (...) Całe rodziny wyskakiwały z okien, nie widząc dla siebie ratunku - opowiadają świadkowie. Mnóstwo ludzi spłonęło żywcem - mówią ci, którym udało się uciec.

Nad budynkiem nadal unoszą się kłęby dymu, z okien zwisają prześcieradła, za pomocą których ludzie ratowali się z pożaru, pod gruzami pozostało jeszcze wiele ofiar eksplozji. To mogliśmy być my - mówi Kuba Kulig, polski turysta, który dwa dni temu wróciłz Taby. Posłuchaj:

Wśród rannych i zabitych są również obcokrajowcy, ucierpieli m.in. Brytyjczycy. Prawdopodobieństwo, że wśród gości hotelowych byli Polacy, jest bardzo małe – powiedział RMF konsul Polski w Egipcie Kazimierz Wera.

Władze egipskie ogłosiły Półwysep Synajski zamkniętą strefą wojskową, odcinając dostęp do tego obszaru od Kanału Sueskiego. Posłuchaj relacji korespondenta RMF na Bliskim Wschodzie Elego Barbura:

Do zamachu w Tabie przyznało się ugrupowanie o nazwie Islamskie Brygady Tawhid. W oświadczeniu, zamieszczonym na internetowej stronie, często wykorzystywanej przez ekstremistów, bojówkarze napisali, że zamachu dokonali 4 terroryści, a ich dzieło dedykowane ma być zabitemu przez Izrael przywódcy palestyńskiego Hamasu, szejkowi Ahmedowi Jassinowi.

Terroryści potępiają także Egipt, państwo które zawarło traktat pokojowy z Izraelem, za "zdradę ideałów islamu i własnego narodu". Prawdziwości oświadczenia ekstremistów nie sposób zweryfikować.

Taba oraz pobliskie kurorty to najpopularniejsze miejsca wypoczynku wśród Izraelczyków. Szacuje się, że w tej chwili na Półwyspie Synaj przebywa kilkanaście tysięcy Izraelczyków. Izraelskie MSZ zapowiedziało na najbliższe godziny ewakuację swoich obywateli z tego rejonu.

Do poprzedniego dużego zamachu terrorystycznego w Egipcie doszło 7 lat temu w mieście Luxor. Wówczas zamachowiec otworzył ogień do grupy turystów w świątyni Hatshepsut w Dolinie Królów. Zginęło niemal 60 osób. Do zamachu przyznała się największa organizacja terrorystyczna w Egipcie, Islamska Grupa Zbrojna.