Kary więzienia w zawieszeniu od pół roku do dwóch lat wymierzył Sąd Rejonowy w Katowicach byłym pracownikom zarządu regionu śląsko-dąbrowskiej "Solidarności". Odpowiadali oni za sprzeniewierzenie w sumie 275 tysięcy złotych z kasy związku. Zdaniem sądu, wina oskarżonych jest bezsporna. Do malwersacji doszło w latach 1995-1997.

REKLAMA

Karę 2 lat w zawieszeniu na 4 lata wymierzył sąd głównemu oskarżonemu - byłemu skarbnikowi zarządu regionu Eberhardowi P. Prokurator żądał dla niego bezwzględnej kary 2,5 roku więzienia. Byłą księgową Marię P. i Jacka S. - pracownika administracyjnego sąd skazał na 2 lata w zawieszeniu na 3 lata. Również kary w zawieszeniu sąd orzekł wobec dwóch pozostałych oskarżonych - kierowcy Jana S. i byłego wiceprzewodniczącego zarządu regionu Piotra R. Byli oni oskarżeni o zagarnięcie mniejszych kwot. Jan S. został skazany na rok w zawieszeniu na 3 lata, a Piotr R. na pół roku w zawieszeniu. Zdaniem sądu, wina oskarżonych jest bezsporna – dlatego zapadł wyrok skazujący. Jednak z drugiej strony, niekaralność oskarżonych, dobra opinia o nich i wreszcie fakt, że część pieniędzy zwrócili, to powody, dla których karę zawieszono. Poza tym, jak mówił dzisiaj sędzia, suma wyprowadzonych pieniędzy nie była tak duża, by uzasadniać karę bezwzględnego więzienia.

Do nieprawidłowości w regionalnej "Solidarności" doszło w latach 1995-97. Przestępstwo polegało na pobieraniu pieniędzy z konta zarządu regionu przy użyciu fałszywych dokumentów lub na podstawie fikcyjnych rachunków wystawionych na rzeczy rzekomo zakupione dla potrzeb administracyjnych zarządu regionu. Wiosną 1997 roku nadużycia wykryła związkowa regionalna komisja rewizyjna, a w sierpniu ówczesny lider regionalnej "Solidarności", Marek Kempski powiadomił prokuraturę. Dwoje spośród oskarżonych - Eberhard P. i Maria P. winą za nieprawidłowości obarczali Kempskiego. Sam szef regionu przesłuchany w procesie jako świadek zaprzeczał temu oskarżeniu. "Nie można przyjąć, by Marek Kempski miał jakiś związek z działaniami oskarżonych, choć niewątpliwie można przyjąć, że władze Zarządu Regionu nie zawsze w prawidłowy sposób kontrolowały, co się dzieje z finansami związku" - powiedział przewodniczący składu orzekającego Piotr Pisarek. Sędzia dodał, że wyjaśnienia Marii P. i Eberharda P. obciążające Kempskiego nie znalazły potwierdzenia w innych dowodach. Większość pieniędzy została zwrócona do kasy związku.

22:00