Niedawno wyświęcony biskup zwierzył się Janowi XXIII ze swych kłopotów z zasypianiem, a to z powodu obciążeń związanych z nowym odpowiedzialnym stanowiskiem. "Mnie się zdarzało to samo podczas pierwszych tygodni pontyfikatu" - dzieli się wrażeniami Ojciec Święty. "Lecz pewnego razu zjawił się mój anioł stróż i powiedział: Nie traktuj siebie tak poważnie. Od tamtej pory znów mogłem spokojnie zasypiać". Kwiatki Jana XXIII poleca Stacja7.pl.

REKLAMA

Okoliczności wyboru

Jedna z anegdot mówi o tym, jak kardynałowie doszli do porozumienia i zdecydowali wybrać na tron Stolicy Apostolskiej Angelo Giuseppe Roncalliego. Po śmierci Piusa XII, którego pontyfikat trwał dwadzieścia lat, prawie jednogłośnie stwierdzono, że jedynym godnym jego następcą będzie Battista Montini, który współpracował z papieżem przez wiele lat. Problem polegał na tym, że ten nie był kardynałem. Postanowiono więc wybrać, jak mówiono, najstarszego i najmniej znaczącego spośród purpuratów, by ten mianował Montiniego kardynałem i szybko odszedł do Pana. Tym "przejściowym" papieżem został Roncalli. I właśnie ten "przejściowy" papież zainaugurował Sobór Watykański II.

W Watykanie

To jest chyba najsłynniejsza anegdota o Ojcu Świętym Janie XXIII... Gdy pewnego razu ktoś go zapytał, ile osób pracuje w Watykanie, ten bez chwili namysłu odpowiedział: Nie więcej niż połowa zatrudnionych.

Ile przykazań?

Rozmowa papieża z dzieckiem w czasie audiencji:

- Czy wiesz, ile jest przykazań?

- Dziesięć.

- Nie, jedenaście!

- Jak to?

- Jedenaste przykazanie brzmi: Zawsze bądź radosny!

Nie traktuj siebie tak poważnie

Niedawno wyświęcony biskup zwierzył się Janowi XXIII ze swych kłopotów z zasypianiem, a to z powodu obciążeń związanych z nowym odpowiedzialnym stanowiskiem. Mnie się zdarzało to samo podczas pierwszych tygodni pontyfikatu - dzieli się wrażeniami Ojciec Święty. Lecz pewnego razu zjawił się mój anioł stróż i powiedział: Nie traktuj siebie tak poważnie. Od tamtej pory znów mogłem spokojnie zasypiać.

Papieska lektyka

Jedną z pierwszych decyzji Jana XXIII była podwyżka dla pracowników kurii. Podobno jako pierwsi wyższe wynagrodzenie otrzymali ci, którzy w czasie uroczystości nosili papieską lektykę. Muszą zarabiać więcej - miał tłumaczyć swą decyzję Ojciec Święty - skoro nowy papież waży trzy razy więcej niż jego poprzednik.

Jednak ktoś tu pracuje

Jana XXIII irytowało to, że gdy on spacerował po Ogrodach Watykańskich, pracownicy musieli przerywać swą pracę i się ukrywać. Nikt nie może zakłócać papieskiego spokoju - mówiły stare przepisy. W końcu papież postanowił zmienić zasady. Odtąd nikt, widząc go, nie musiał spuszczać wzroku, a on sam chętnie wdawał się w dyskusję z pracownikami. W końcu widzę, że ktoś tu jednak pracuje - mówił żartobliwie papież.

Umiar ponad wszystko

Złotą regułą papieża Jana XXIII było zachowywanie umiaru we wszystkim i unikanie skrajności. Widać to choćby w słowach, które powiedział kiedyś do jednego z kardynałów: Wystarczy przypominać młodym, że świat istniał przed nimi, a starym - że świat będzie istniał po nich. I wszystko będzie na swoim miejscu.

Tradycja

Gdy do uszu papieża doszło, że tradycjonaliści krytykują niektóre jego wypowiedzi, w spontanicznej odpowiedzi sformułował jedną z najbardziej błyskotliwych definicji tradycji: Czym jest tradycja? Jest postępem, który dokonał się wczoraj, podobnie jak postęp, który dziś jest wyzwaniem dla nas, stanie się tradycją jutro.

Wpuścić świeże powietrze

Kiedy Jan XXIII wszedł po raz pierwszy do papieskich apartamentów, pierwsze, co zrobił, to otworzył okno i powiedział prorocze słowa: Wpuśćmy trochę świeżego powietrza. Te słowa stały się symbolem Soboru Watykańskiego II, który świeże powietrze wpuścił do Kościoła.

Zły ksiądz

Osoby, które bezpośrednio spotykały się z Janem XXIII, często były zaskoczone jego temperamentem, siłą charakteru, ale również pogodą ducha i uśmiechem, który nie znikał z jego ust. Sam Jan XXIII zwykł często mawiać, że smutny ksiądz jest złym księdzem.

Jestem tylko papieżem

Kiedyś, zupełnie niespodziewanie, papież Jan XXIII pojawił się w klinice prowadzonej przez

siostry zakonne. Pojechał tam, gdyż chciał odwiedzić swojego przyjaciela, pewnego prałata. Kiedy zapukał do drzwi, otworzyła mu jedna z sióstr zakonnych. Zobaczywszy papieża, omal nie zemdlała. Na to Jan XXIII uśmiechnął się szeroko i powiedział: Proszę się nie bać, tylko zawołać siostrę przełożoną. Jestem tylko papieżem. Po czym usiadł w poczekalni i - jak każdy inny odwiedzający - poczekał na swoją kolej.

Gorzej...

Gdy Roncalli - jako patriarcha Wenecji - brał udział w uroczystej procesji, przelatująca nad gondolą mewa pobrudziła jego kardynalski płaszcz. Wszyscy z otoczenia zamarli w bezruchu, nie wiedząc, jak się zachować w tak nietypowej sytuacji. Niezręczną ciszę przerwał sam patriarcha: Byłoby o wiele gorzej, gdyby fruwały krowy.

Kto rządzi Kościołem?

Jakież było zdumienie kardynałów, gdy dowiedzieli się, że papież Jan XXIII zamierza zwołać sobór. Sam Roncalli tak wspomina ten moment: Kiedy powiedziałem im o decyzji, jaką podjąłem, na ich twarzach zauważyłem zdumienie. I właściwie dopiero wtedy uświadomiłem sobie, że zacząłem rewolucję. Wieczorem nie mogłem zasnąć. Nagle pomyślałem sobie: Giovanni, dlaczego nie śpisz? Czy to ty, papież, rządzisz Kościołem, czy Duch Święty? Przecież Duch Święty, więc śpij spokojnie.

Ojciec ekumenizmu

O ile Pius XI zabronił katolikom angażowania się w ekumenizm, o tyle Jan XXIII był ojcem ekumenizmu. Przedstawicieli organizacji żydowskich przywitał słynnym zawołaniem: Jestem Józef, wasz brat, a na Sobór Watykański II zaprosił obserwatorów świata prawosławnego. Gdy konserwatyści nie chcieli pozwolić na ich udział w obradach, Jan XXIII zarządził, by każda z wypowiedzi soborowych rozpoczynała się od słów: Wielebni Ojcowie i Czcigodni Obserwatorzy.

Publikowany materiał pochodzi z książki "Kwiatki Jana XXIII". Dziękujemy Wydawnctwu eSPe oraz portalowi boskieksiazki.pl za możliwość udostępnienia.