Terroryści wiedzieli, kiedy uderzyć, szczyt G8 i olimpiada - to nie przypadek - specjalnie dla RMF FM z Londynu wydarzenia w brytyjskiej stolicy komentuje Tadeusz Jagodziński z polskiej sekcji Radia BBC.

REKLAMA

RMF FM: Z jednej strony spotkanie najważniejszych przywódców świata jak, Bush, Blair, Chirac, Schröder i Putin, a z drugiej strony Londyn, który jest bezbronny w obliczu prymitywnego terroru. Jak pan ocenia ten kontrast?

Tadeusz Jagodziński: To jest pewne zaskoczenie, gdy doszło do tego zamachu. Ten kontrast jest jeszcze silniejszy ze względu na wczorajszą euforię związaną z informacją o organizacji przez Londyn olimpiady w 2012 roku. Być może ten związek był oczywisty dla osób organizujących zamachy. Wiedzieli, że w Szkocji rozpoczyna się szczyt G8, tam będą ogromne demonstracje i właśnie tam skupi się uwaga opinii publicznej oraz służb bezpieczeństwa. Tam wysłano mnóstwo policjantów, co w naturalny sposób musiało obniżyć stan gotowości w innych częściach kraju. Być może taką sytuację brali pod uwagę terroryści, planując ten atak.

RMF FM: Tony Blair był bardzo krytykowany w swoim kraju za wzięcie udziału w wojnie irackiej u boku Waszyngtonu. Wydaje się, że atak może być odpowiedzią terrorystów za udział wojsk brytyjskich w konflikcie w Zatoce. Czy Blair po zamachu będzie jeszcze mocniej krytykowany czy może obywatele brytyjscy będą popierać premiera?

Tadeusz Jagodziński: Myślę, że w tym pierwszym okresie zdecydowanego szoku, zwycięży jednak tendencja do zwierania szeregów. To już było widać dzisiaj w Izbie Gmin, gdzie przedstawiciele opozycji jednogłośnie wyrażali poparcie dla działań rządu i służb, które próbują opanować sytuację. Do krytyki lub ataków na premiera bezpośrednio po tych wydarzeniach nie dojdzie. Natomiast z czasem na pewno takie głosy usłyszymy i być może poznamy więcej szczegółów na temat stopnia przygotowania państwa brytyjskiego na takie zamachy. Dowiemy się jak sprawdziły się służby, które odpowiadają za koordynację akcji ratunkowej. To kluczowe pytania, nad którymi Brytyjczycy będą się zastanawiali w najbliższych dniach.

RMF FM: Ile, pana zdaniem, zajmie powrót do normalności w Londynie i w całej Wielkiej Brytanii? Czy szkoły, centra handlowe, banki, instytucje religijne będą teraz funkcjonować w jakiś szczególny sposób?

Tadeusz Jagodziński: Brytyjczycy mają doświadczenie z terroryzmem, wynikające z tego, co przeszli w latach 80. i 90., kiedy borykali się z problemami z Irlandzką Armią Republikańską i jej odłamami. Myślę, że w najbliższej przyszłości jakieś zaostrzone środki ostrożności będą obowiązywały. Bardzo wielu pracodawców może wdrożyć specjalne procedury postępowania, zabezpieczenia, jakieś dodatkowe bramki. Jednak generalnie problem z terroryzmem w państwach demokratycznych polega na tym, że wystarczy, żeby terrorystom udało się tylko raz zaatakować, a wszystkie służby, które są odpowiedzialne za zapewnienie nam bezpieczeństwa, im musi się udawać za każdym razem. Tutaj występuje pewna dysproporcja.