Kupowanie samochodu przez internet jest jak branie kota w worku – ostrzegają niemieccy eksperci z automobilklubu ADAC. Mówią oni m.in. o prawdziwej pladze fałszywych opisów aut, wystawianych na sprzedaż.

REKLAMA

Firmy, sprzedające auta przez internet, często unikają udzielania kupującemu dwuletniej gwarancji. Wystarczy, aby w umowie znalazł się zapis, że samochód sprzedaje osoba prywatna. W wielu przypadkach samochody w rzeczywistości wyglądają o wiele gorzej niż na dołączonym do ogłoszenia zdjęciu.

Kolejny problem to pieniądze. Wiele firm życzy sobie dokonania przedpłaty. Jednak eksperci z ADAC radzą, by unikać takich form płatności, nawet za pośrednictwem firm, specjalizujących się w transferze pieniędzy.

Sprzedawca, przynajmniej teoretycznie, nie otrzymuje tych pieniędzy. Pozostają one na koncie kuriera aż do czasu sfinalizowania transakcji. Nie można jednak wykluczyć, że sprzedający gotówkę odbierze i zniknie. A wirtualnych sprzedawców odnaleźć jest bardzo ciężko.