Przez 5 godzin w tunelu w miejscowości Segovia w środkowej Hiszpanii uwięzionych było 39 pracujących tam robotników. W tunelu zapaliła się lokomotywa jadącego po nich pociągu. Płomienie i gęsty dym odcięły im drogę powrotu. Po zgaszeniu pożaru większość robotników zdołała wyjść o własnych siłach.

REKLAMA

Kilku robotników zostało zaczadzonych dymem, ale na miejscu katastrofy czekali lekarze i wszystkim od razu udzielono pierwszej pomocy. 7 osób trafiło od razu do szpitala.

Pierwsze informacje dotyczące zdarzenia były nieprecyzyjne. Okazało się, że do katastrofy doszło nie na 800 metrach, ale na prawie 3 kilometrach od wjazdu do tunelu. Robotnicy czekali zaś kilometr dalej. Zostali uwięzieni między ślepą ścianą a płomieniami. Na szczęście mieli butle z tlenem.

Tunel pod Segovią przechodzi pod górami i ma 27 km długości. Wczorajszy wypadek jest już trzecim w tym roku. Na całej trasie budowy lini kolejowej szybkiego ruchu od stycznia wydarzyło się prawie 300 katastrof.

05:50