Rząd jeszcze nie jest pewien czy przy okazji stron z hazardem i treściami pedofilskimi zabroni także tych o charakterze faszystowskim i totalitarnym... Jeszcze trwa dyskusja, bo definicja tych stron jest bardzo trudna.

REKLAMA

Praktycznie nie sposób napisać definicji tak, by rozdzielić strony historyczne, opisujące problem od tych nawołujących do faszyzmu, czy komunizmu. W trakcie prac nad ustawą pojawiły się w tej kwestii duże kontrowersje. Poszczególne resorty zgłaszały uwagi i przywoływały przykłady z innych krajów, gdzie trudno z powodzeniem blokować strony o treściach totalitarnych. Ostateczna decyzja ma więc zapaść dziś na komitecie stałym Rady Ministrów.

"Nie jestem taki przekonany, czy te wszystkie cztery obszary zostaną przyjęte" - mówi minister Michał Boni

Rządowi w tej chwili zależy przede wszystkim na zakazie hazardu i blokadzie stron pedofilskich. No i na czasie. Bo prace nad ustawą trwają już ponad miesiąc.