Były rosyjski magnat prasowy Władimir Gusiński został zwolniony z aresztu w Atenach za kaucją w wysokości 100 tys. euro. Gusińskiemu, ściganemu w Rosji za przestępstwa finansowe, nie wolno jednak opuścić Grecji, aż do czasu zakończenia postępowania w sprawie ekstradycji.

REKLAMA

Większość obserwatorów uważa, że Gusiński i tak wygra proces o ekstradycję, gdyż rosyjska Prokuratura Generalna nie jest w stanie udowodnić, iż milioner prał nielegalnie zdobyte pieniądze, czy zajmował się oszustwami na wielką skalę. Adwokaci magnata są także przekonani, że uda im się przedstawić dowody na to, że proces ma charakter polityczny.

Jednak tak naprawdę nie wiadomo jaki będzie los biznesmena, bo prokuratura ma ponad miesiąc na przedstawienie dowodów. Dopiero wtedy grecki sąd zadecyduje, czy wydać Gusińskiego Rosji.

Rosyjskie media zwracają uwagę na to, że Kreml jest zaskoczony tym, że Grecja w ogóle zdecydowała się zatrzymać Gusińskiego. Po tym, jak dwa lata temu zgodził się on oddać Gaspromowi, czyli państwu, akcje swych wszystkich mediów, głównie telewizji NTW, nie stanowi on zagrożenia dla rosyjskich władz – dlatego właśnie ma sznsę, by uniknąć "powrotu" do Rosji.

11:40