Między protestującymi zwiazkowcami z fabryki Kabli w Ożarowie i policją doszło do starć. W stronę funkcjonariuszy poleciały kamienie i petardy. Pod ochroną policyjnego kordonu udało się jednak wywieźć z fabryki większość maszyn i kabli.

REKLAMA

Chwilę po wiecu, który został zorganizowany przed bramą fabryki, wśród związkowców pojawiła się informacja, że część policjantów zgromadziła się na terenie przyległego do zakładu przedszkola. Związkowcy zaczęli wyłamywać bramę, żeby to sprawdzić - w tym momencie podbiegła do nich policja, by im to uniemożliwić.

W stronę policjantów rzucone zostały kamienie i petardy. Policja zagroziła użyciem siły i wielokrotnie wezwała do zachowania spokoju.

Już wcześniej dochodziło do przepychanek między manifestantami a ochroną. Jednak ograniczyły się one do rzucania kamieni i lania wodą z węży strażackich. Silny strumień wody wybił dwie szyby w zakładzie.

Przypomnijmy. Byli pracownicy zakładu przez 7 miesięcy koczowali przed bramami przedsiębiorstwa. Dwa dni temu przedstawiciele obecnego właściciela ożarowskiej fabryki - wywieźli część maszyn z zakładu. Reszty sprzętu - pilnują w zakładzie - ochroniarze.

Rozwój sytuacji w Ożarowie obserwuje reporter RMF Roman Osica, posłuchaj:

Foto: Adam Flak, RMF Warszawa

14:15