Steve Fosset przeszedł do historii jako pierwszy człowiek, który samotnie okrążył Ziemię balonem. Udało mu się tego dokonać dopiero przy za 6. podejściem. Podróż zajęła mu 13 dni i kilka godzin.

REKLAMA

Fossett przyznał, że nie było łatwo, ale było warto: Podróż dookoła świata jest zawsze wielką przygodą, tym większą, że odbytą w niezwykły sposób: nie dość, że w balonie, to jeszcze samotnie. To trudne osiągnięcie, które wymagało ode mnie wiele wysiłku, nie tylko fizycznego. Przede wszystkim uporu i konsekwencji.

58-letni Steve Fossett jeszcze dobrze nie ochłonął po tym wyczynie, a już myśli o realizacji kolejnego projektu. Chce szybowcem (przy współpracy z NASA) polecieć w stratosferę. Wraz ze współpilotem będziemy ubrani w kombinezony kosmiczne. Wszystko rozpocznie się w Nowej Zelandii w ostatnim tygodniu lipca - mówi Fossett.

Amerykański milioner ma już na swym koncie także inne wyczyny: w 1985 roku przepłynął kanał La Manche, zajął 47. miejsce w słynnym wyścigu psich zaprzęgów Iditarod w 1992, zaś 4 lata później wziął udział w 24-godzinnym wyścigu samochodowym.

00:50