Islamska grupa ekstremistyczna Abu Sayaf przyznała się do przeprowadzenia silnych eksplozji w mieście General Santos na południu Filipin. Mężczyzna który przedstawił się jako Abu Muslim Ghazi zadzwonił do lokalnego radia i poinformował o dokonaniu zamachu.

REKLAMA

Wcześniej do ataku przyznało się ugrupowanie Federalna Armia Rdzennych Narodów. Filipińska Służba Bezpieczeństwa od początku podejrzewała jednak, iż autorem zamachu jest właśnie Abu Sayaf. Policja otrzymała anonimowe ostrzeżenie o podłożeniu w mieście 18 bomb domowej roboty.

Do tej pory eksplodowały trzy bomby, dwa ładunki zdetonowali saperzy. Jak informuje agencja France Press powołując się na źródła policyjne, najnowszy bilans zamachów to co najmniej 14 osób zabitych i 60 rannych. Wszyscy zabici i ranni to ofiary najpoważniejszego wybuchu - w pobliżu domu towarowego eksplodował mały samochód trójkołowy.

Do zamachów doszło w dniu, gdy na wyspie Luzon wylądowało ponad sześciuset amerykańskich żołnierzy, którzy od jutra wspólnie z filipińską armią będą ćwiczyć przeprowadzanie operacji antyterrorystycznych.

rys. RMF

14:50