Unieważniono przetarg o wartości ponad 200 mln zł na elektroniczny system wspomagania ochrony granic. Cóż, problemy przy wprowadzaniu systemów informatycznych to chyba polska specjalność.

REKLAMA

Straż graniczna uznała, że kontrakt, z którego ¾ pieniędzy pójdzie na zakup czujników, komputerów i oprogramowania, a reszta na postawienie budynków, to głównie prace budowlane i pod takim hasłem ogłoszono kolejny przetarg.

Po bliższej analizie dopuściliśmy tę drugą możliwość i zgodziliśmy się z argumentacją Polskiej Izby Informatyki Telekomunikacji, która wnosiła protest – tłumaczył Jarosław Żukowicz ze straży granicznej.

System ma być gotowy w 2007 roku. Nie wiadomo jeszcze, czy unieważnienie przetargu nie przesunie terminu oddania go do użytku. Jedno jest pewne kolejna duża informatyzacja opóźnia się, zanim na dobre się rozpocznie.

Przypomnijmy tylko budowane za setki milionów złotych systemy informatyczne CEPiK, SIMIK, IACS czy Pojazd, które miały ułatwiać nam życie, a sprawiąją same kłopoty - albo nie działają jak powinny, albo ich uruchomienie trwa lata. Co się zmieniło od października, kiedy został wprowadzony system Pojazd, sprawdzał reporter RMF Paweł Świąder:

Największe problemy, bo dotyczące nas wszystkich, miał ZUS. Jego program wart 1,5 mld złotych dopiero w tym roku „wychodzi na prostą”. Wciąż źle działa CEPiK czy Pojazd. IACS opóźnia wypłaty dla rolników. Z kolei SIMIK do wniosków o unijną pomoc jeszcze nie jest w pełni sprawny...

Przetargi na tworzenie większości tych programów wygrywają dwie firmy. Z budżetu państwa płyną setki milionów.