Fala kulminacyjna na Dunaju mija Bratysławę, nie powodując w mieście większych szkód. Rano woda zaczęła opadać. Rzeka nieznacznie wylała z koryta, ale zapory z betonowych bloków i worków z piaskiem zapobiegły wylaniu się wody na bratysławską starówkę i osiedla na drugim brzegu - w dzielnicy Petrżalka.

REKLAMA

Fala kulminacyjna będzie przechodzić przez Bratysławę przez około 12 godzin. W tym czasie saperzy i strażacy będą kontrolować, czy woda nie przerwie obwałowań.

Stolicę Słowacji uratował zbiornik wodny w Gabczikowie, położony na Dunaju poniżej Bratysławy - zgodnie twierdzą hydrolodzy. Zbiornik może przyjmować 13 tys. metrów sześc. wody na sekundę. Rano rzeka przepływała z niespotykaną nigdy dotąd prędkością prawie 12 tysięcy kubików na sekundę.

W normalnych warunkach Dunaj przepływa przez Bratysławę z prędkością 2 tys. metrów sześc. na sekundę, jego głębokość nie przekracza 3 metrów. Teraz ma 10 metrów głębokości. Posłuchaj relacji specjalnego wysłannika RMF, Przemysława Marca:

Trzeci dzień odcięta od świata jest oddalona na zachód od Bratysławy osada Diewin, leżąca pod zamkiem o tej samej nazwie. W środę drogi dojazdowe zalał Dunaj i jego łączący się tu dopływ - Morawę.

Rośnie stan Dunaju poniżej Bratysławy, na granicy słowacko-węgierskiej, ale zdaniem hydrologom, miejscowości po słowackiej stronie są dobrze przygotowane do odparcia wysokiej fali. Na Węgrzech ogłoszono najwyższy stan zagrożenia powodziowego.

foto Archiwum RMF

10:35