Dziś światowa premiera nowego samochodu produkowanego tylko w Polsce - Fiata Pandy. Dla zakładu w Tychach to wybawienie, dla regionu zainwestowane miliony. A dla polskiej motoryzacji?

REKLAMA

Zapaść, kryzys, zastój - takimi słowami określa się od kilku lat to, co dzieje się w Polsce w branży samochodowej. Spektakularne bankructwa, fatalne zarządzanie spowodowało, że motoryzacyjnym tygrysem Europy dawno już nie jesteśmy.

Dodatkowo w ostatnich miesiącach francuskie czy japońskie fabryki lokowano poza granicami Polski. A to wydaje się potwierdzać tylko tezę, że jesteśmy skazani na rodzimy motoryzacyjny skansen i kupowanie coraz lepszych aut robionych za granicą. Ale może mały samochodzik z Tych pomoże wyrwać polską motoryzację z zapaści?

Na początek fabryka samochodów w śląskich Tychach przy produkcji Fiata Panda zamierza jeszcze w tym roku zatrudnić 500 osób. A jeśli zakład będzie się rozwijał – wszak nowy model samochodu ma być sprzedawany na całym świecie - jest szansa także na dodatkowe zajęcie dla pracowników firm kooperujących.

W tyskim zakładzie z jednym z nowo zatrudnionych pracowników rozmawiał reporter RMF Witold Odrobina. Posłuchaj:

23:50