Po tragicznej serii wypadków polskich autokarów w Instytucie Transportu Samochodowego rozpoczęły się prace nad konstrukcją czarnych skrzynek, podobnych do tych, które montowane są w samolotach. Prototyp jest już testowany.

REKLAMA

Czarne skrzynki pojawią się w pojazdach najwcześniej za rok. Mechanizm trzeba jeszcze udoskonalić i dostosować do nowych rozwiązań technicznych narzucanych przez Unię Europejską, bo dotychczasowe tachografy mechaniczne mają zostać zastąpione nowocześniejszymi – cyfrowymi.

Jest moratorium roczne. Niektóre państwa są już prawie gotowe – np. Francja i Anglia, a niektóre jak Niemcy – jeszcze nie - mówi prof. Jerzy Merkisz z Instytutu Transportu Samochodowego. Jednocześnie dodaje, że czarna skrzynka będzie magazynować dodatkowe cenne informacje o przebiegu wypadku, np. czy auto koziołkowało, czy zmieniało swój kierunek.

Instalacja nowych tachografów będzie oczywiście obowiązkowa – w pierwszej kolejności dla samochodów ciężarowych, autobusów i pojazdów przewożących ładunki niebezpieczne. Czarną skrzynkę przewoźnik będzie mógł dokupić sobie sam.

Ale jest jeszcze jeden problem prawny do uregulowania – kto będzie miał dostęp do rejestrowanych tam informacji.