Policjanci z krakowskiego Centralnego Biura Śledczego rozbili grupę handlującą podrobioną walutą. W sumie znaleziono prawie ćwierć miliona fałszywych dolarów, z czego kilka tysięcy fałszywek mogło trafić tylko na małopolski rynek.

REKLAMA

Głównym podejrzanym w całej sprawie jest Jerzy U. - naczelnik wydziału administracyjno-gospodarczego urzędu gminy Warszawa-Białołęka, a zarazem prezes tamtejszej Izby Gospodarczej. Podrabiane banknoty produkowane w tej samej wytwórni rozprowadzane były w całej Polsce oraz Niemczech, Szwajcarii i na Łotwie. Jak powiedział inspektor Dariusz Nowak z małopolskiej policji, banknoty trudno jest odróżnić, ponieważ są dobrze podrobione. Policja nie zlikwidowała jeszcze samej drukarnii, która była wręcz prawdziwą fabryką: w ciągu dwóch dni w drukarni można było wyprodukować około dwóch milionów dolarów. Zatrzymane dwie osoby: urzędnik z warszawskiej gminy oraz biznesmen już zostali tymczasowo aresztowane.

foto: Piotr Bukowski RMF Kraków

23:40