Ponad sto „stref zera tolerancji” wyznaczyły brytyjskie władze, które niepokoi rosnąca liczba małoletnich chuliganów, sięgających po narkotyki i alkohol. W niektórych z nich obowiązywać będzie godzina policyjna.

REKLAMA

Tam policjanci po godzinie 9 wieczorem będą mieli prawo zabierać z ulic młodych chuliganów. Jedna trzecia obszarów, objętych godziną policyjną, znajdzie się w granicach Londynu. Do innych stref młodociani przestępcy w ogóle nie będą mieli wstępu. Za złamanie strefowych zakazów grozi do 2,5 tysiąca funtów, a nawet więzienie.

Godzina policyjna, choć wydaje się środkiem bardzo drastycznym, jest tłumaczona wzrostem przestępczości wśród młodocianych Brytyjczyków i brutalnymi metodami, do jakich się uciekają. Szczególnie popularny stał się proceder rejestrowania kamerami telefonów komórkowych „spontanicznych” napaści.

Brytyjską opinią publiczną wstrząsnęła niedawno historia dziewczyny, której przestrzelono nogę kulą z wiatrówki. Incydent zarejestrowano, a film do tej pory krąży w sieci telefonii komórkowej.

Dotychczas stosowane metody walki z przestępczością wśród młodocianych nie zawsze okazywały się skuteczne. W jednym z londyńskich centrów handlowych wprowadzono zakaz noszenia czapek z daszkiem i bluz z kapturami. Tłumaczono, że taki strój pasuje do stereotypowego wizerunku chuligana. Nie wprowadzono jednak zakazu sprzedaży tych artykułów w sklepach.