Jest w połowie sztuczna, a w połowie prawdziwa. Kosztować będzie 45 funtów. Handlowcy twierdzą, że wychodzą w ten sposób naprzeciw oczekiwaniom klientów, szczególnie tych pogrążonych w przedświątecznym dylemacie czy kupić naturalną jodłę, czy sztuczne drzewko.

REKLAMA

Zdaniem speców od marketingu sieci sklepów "B&Q", choinka jest często powodem rodzinnych sporów, dlatego handlowcy proponują kompromis. Plastikowe choinki są trzy razy bardziej szkodliwe dla środowiska niż specjalnie hodowane w tym celu drzewa. By zniwelować tę dysproporcję należy w domu trzymać to samo sztuczne drzewko przez 20 lat - twierdzą eksperci. Przypominają także, że naturalne choinki hodowane są specjalnie w tym celu, a rosnąc pomagają środowisku fotosyntezą. Z kolei po świętach stają się cennym kompostem.

Handlowcy nie kierują się kwestiami środowiskowymi. Zwracają uwagę na takie względy jak: zapach, opadające igły, a co za tym idzie, konieczność częstszego niż zwykle odkurzania. Pomysł marketingowców nie jest rewolucyjny. Polega na włożeniu dwóch odpowiednio przyciętych drzewek - sztucznego i prawdziwego - do jednego stojaka. Statystyka sprzedaży pokaże czy się przyjął.