Młodzi Białorusini są bardzo zainteresowani służbą wojskową. W tym roku dwóch poborowych przypadało na jedno miejsce w szeregach żołnierzy służby zasadniczej. Myli się jednak ten, kto przypuszcza, że za ta „modą” na wojsko stoją patriotyczne pobudki. Zainteresowanie służbą wynika z bezrobocia, grożącego młodym ludziom.

REKLAMA

Do armii białoruskiej trafiło 13 tys. spośród 26 tys. mężczyzn, którzy stawili się w komisjach poborowych. Druga połowa nie została jednak automatycznie przeniesiona do rezerwy. Młodzi ludzie będą czekać na swoją kolej do następnego poboru.

Specjaliści są zdania, że białoruscy nastolatkowie i absolwenci chcą odsłużyć zasadniczą służbę wojskową, ponieważ boją się bezrobocia. Jak się okazuje, w wielu urzędach, m.in. w inspekcji podatkowej, są przygotowane miejsca pracy dla tych, którzy byli w wojsku. Inni mają trudności z dostaniem tam pracy.

Bezrobocie na Białorusi wynosi oficjalnie 3,2 proc. Jak jednak utrzymuje były minister pracy Aleksandr Sasnou, liczbę tę należy pomnożyć przynajmniej przez trzy. Przy określaniu poziomu bezrobocia oficjalne statystyki biorą pod uwagę tylko te osoby, które zarejestrowały się jako bezrobotni. Tymczasem wielu ludzi, którzy stracili pracę, nie zgłasza tego - twierdzi minister.

23:45