Specjalna komisja straży granicznej zbada przyczyny wypadku samolotu Wilga, który wczoraj awaryjnie lądował w Hyżnem koło Rzeszowa. Dwuosobowa załoga wyszła z wypadku bez szwanku. Maszyna, należąca do Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, odbywała rutynowy lot.

REKLAMA

Najprawdopodobniej z powodu awarii silnika, pilot Wilgi zdecydował się lądować na polu koło Hyżnego. Maszyna uderzyła najpierw w skarpę, po czym przewróciła się na kokpit załogi. Pilot i nawigator wyszli z wypadku bez szwanku. Jednak przyczyny awaryjnego lądowania samolotu wyjaśni specjalna komisja straży granicznej. Bieszczadzcy pogranicznicy używają Wilg do patrolowania terenów przygranicznych południowo-wschodniego odcinka polskiej granicy z Ukrainą i Słowacją.

foto Archiwum RMF

14:00