Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak poinformował, że trzech z czterech urzędników zatrzymanych w sprawie Funduszu Sprawiedliwości usłyszało już zarzuty, a zatrzymany beneficjent usłyszy je w środę.

REKLAMA

W TVN24 prokurator Przemysław Nowak potwierdził, że zatrzymano piątą osobę w związku ze sprawa Funduszu Sprawiedliwości. Jak poinformował, w sumie zatrzymanych jest czworo "byłych i obecnych" urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Michał O., beneficjent funduszu.

Na chwilę obecną o treści tych zarzutów nie informujemy. Z tego powodu, że one mają ścisły związek z osobą, która będzie jutro przesłuchiwana - mówił Nowak. Zdradził jednak, że chodzi o ustawianie konkursu.

Ten materiał dowodowy wskazuje na podejrzenie, że co najmniej sześć osób popełniło przestępstwo w związku z działalnością Funduszu Sprawiedliwości - powiedział.

Nowak pytany o trwające wciąż przeszukanie w domu b. ministra Zbigniewa Ziobry wyjaśnił, że celem przeszukań jest uzyskanie dodatkowego materiału dowodowego we wszczętym 19 lutego śledztwie ws. nieprawidłowości zarządzania i wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości. Zadeklarował, że prokuratura wciąż czeka na osobę, która podczas czynności reprezentowałaby gospodarza.

Przeszukanie domu Ziobry

Jak relacjonował europoseł Suwerennej Polski Patryk Jaki, dzisiejsze przeszukania objęły m.in. dom Zbigniewa Ziobry, a także domy posłów Michała Wosia, Marcina Romanowskiego i Dariusza Mateckiego.

"Dziś rano na polecenie neoprokuratorów Tuska i Bodnara, służby włamały się do domu Z. Ziobro. Wybijali szyby i niszczyli dom. Wszystko pod jego nieobecność i leczenie w związku z nowotworem. Jego nieobecność była łatwa do ustalenia. Nie było nawet próby kontaktu - przecież umożliwiłby wejście, a telefon jest znany. To było jednak celowe. Gangsterskie działanie" - pisał Jaki. Informację o wybiciu szyb zdementował rzecznik Prokuratury Krajowej. Jednocześnie przyznał, że naruszono drzwi domu byłego ministra sprawiedliwości.

Standardową rzeczą jest, że się nie informuje osoby, u której chce się robić przeszukanie o tej czynności, bo traciłaby wówczas sens. Przy rozpoczęciu przeszukania się taką osobę informuje, wzywa się ją do dobrowolnego wydania rzeczy. Zbigniewa Ziobry w domu nie było. Prokurator się kontaktował z rodziną, prosząc o otworzenie domu. To okazało się bezskuteczne - relacjonował Przemysław Nowak. Podał też, że w toku postępowania zachodziła "konieczność uzyskania dodatkowego materiału, którego nie można uzyskać inaczej niż przez przeszukanie".

Przeszukania były prowadzone w mieszkaniach, domach, ale także siedzibach podmiotów gospodarczych w całym kraju. Działania zlecono w wielowątkowym śledztwie prowadzonym przez tzw. "zespół drugi" Prokuratury Krajowej, który kompleksowo zajmuje się nieprawidłowościami w wydawaniu pieniędzy przez fundusz podległy za rządów Zjednoczonej Prawicy Zbigniewowi Ziobrze. Prokuratorzy badają, czy doszło do przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku z działalnością Funduszu Sprawiedliwości.

Nieprawidłowości w funkcjonowaniu Funduszu Sprawiedliwości wykryła m.in. Najwyższa Izba Kontroli. Jej raport mówi o niegospodarnym i niecelowym wydawaniu pieniędzy oraz o korupcjogennych mechanizmach w działaniu funduszu, który miał pomagać ofiarom przestępstw.

"Wysadzono bezpieczniki". Komentarze polityków Suwerennej Polski

Komentując dzisiejsze przeszukania poseł Suwerennej Polski Marcin Warchoł ocenił, że mamy do czynienia z "bezczelnym łamaniem prawa oraz metodami bolszewickimi rodem z Białorusi i Rosji". Dodał, że art. 105 konstytucji chroni posła.

Do przeszukania potrzebne jest uchylenie immunitetu, to wynika z opinii nie ekspertów PiS, Suwerennej Polski, z opinii ich własnego eksperta. Pan prof. (Marek) Chmaj w 2014 r. jasno napisał w opinii dla Biura Analiz Sejmowych, że do przeszukania budynków należących do posła, potrzebne jest uchylenie immunitetu przez Sejm - powiedział Warchoł.

To, z czym mamy w tej chwili do czynienia, to jest gotowiec dla przyszłych prokuratorów, którzy będą stawiać zarzuty tym wszystkim uzurpatorom, przebierańcom, przestępcom, bo ci którzy dziś dokonali bezprawnego najścia na domy naszych kolegów to są po prostu zwykli przestępcy - podkreślał polityk.

Inni Poseł Suwerennej Polski - Jacek Ozdoba - stwierdził, iż ma sygnały, że prokuratorzy uczestniczący we wtorkowych czynnościach wcześniej zostali zdegradowani lub wysłani na tzw. delegację. Mamy do czynienia z sytuacją zemsty politycznej przy użyciu prokuratury, która nie ma umocowania prawnego - powiedział. Dodał, że wszystkie dokumenty i "wszystkie aspekty funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości" znajdują się w budynku Ministerstwa Sprawiedliwości.

Każdy obywatel dzisiaj musi być świadomy, że w Polsce wysadzono bezpieczniki, nielegalnie funkcjonujący prokuratorzy z zemsty wchodzą do domów, zabierają telefony dzieciom - ocenił Ozdoba.