Mecenas Andrzej Dolniak, prawa ręka lidera Samoobrony, został rano zatrzymany przez śląską delegaturę ABW. Chodzi o pranie brudnych pieniędzy i wyłudzenie podatku VAT - ok. 70 mln złotych.

REKLAMA

Oficjalnie na temat zarzutów nie chcą mówić ani prokuratura, ani Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Potwierdzają jedynie fakt zatrzymania mecenasa Dolniaka oraz 3 innych osób.

Sprawa Dolniaka – mówi rzecznik ABW - wiąże się ze śledztwem toczącym się przeciwko śląskiej mafii paliwowej. Szczegóły sprawy – jak dodaje – zostaną ujawnione dopiero jutro. Teraz trwają przesłuchania zatrzymanych.

Dolniak był obrońcą jednego z baronów paliwowych - Henryka M., i zdaniem prokuratury ostrzegł swojego klienta przed czekającym go aresztowaniem. Sprawa trafiła już do sądu. Mecenasowi grozi za to 5 lat więzienia.

Wg prokuratury Dolniak ma bardzo dużą wiedzę na temat osób powiązanych z mafią paliwową, i to nie tylko na Śląsku. Wie też dużo o innych nieprawidłowościach w świecie biznesu i polityki - nadzorował Centrum Informacji Aferalnej – specjalnej struktury w Samoobronie, gdzie trafiały wszelkie informacje o przestępstwach gospodarczych w Polsce.

Dodajmy, że mecenas Dolniak był kandydatem Samoobrony w wyborach uzupełniających do Senatu z okręgu sosnowieckiego w ubiegłym roku.