Niebywałego wyczynu dokonał amerykański iluzjonista Chris Angel. Spędził on 24 godziny w szklanym zbiorniku pełnym wody, wisząc głową w dół, z rękami i nogami skutymi łańcuchem. W dodatku na kilka minut przed końcem tej próby odcięto dopływ powietrza do specjalnego aparatu oddechowego, który nosił śmiałek.

REKLAMA

Mimo to udało mu się uwolnić z opresji. Pokaz odbywał się w jednym z najbardziej zatłoczonych miejsc świata - na nowojorskim Times Square.

Czuję się świetnie, bardzo wszystkim dziękuję. Nowy Jork jest najwspanialszym miejscem na świecie, Nowy Jork jest poruszający - krzyczał uszczęśliwiony iluzjonista.

Towarzyszący mu impresario apelował do gapiów, by nie próbowali powtórzyć tego wyczynu w wannie.

Ten człowiek jest niesamowity - za swój wyczyn powinien trafić do Księgi Rekordów Guinnessa. Mówili, żeby nie powtarzać tej sztuczki w domu, ale nawet bym nie chciał - mówił jeden z widzów.

Wkrótce po tej próbie wytrzymałości iluzjonista stracił przytomność i trafił do szpitala. Jednak jego życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo.

21:40