Imigrant z Kosowa utonął w Kanale La Manche, kiedy wyskoczył z promu, chcąc uniknąć deportacji z Wielkiej Brytanii. 20-letni mężczyzna przyłapany został, kiedy próbował przedostać się na Wyspy na pokładzie innego promu, płynącego z Belgii.

REKLAMA

Razem z kolegą schowali się na pokładzie samochodowym, ale wypatrzył ich strażnik. Imigranci natychmiast zostali przesadzeni na prom płynący do Francji. Tam Kosowianin zmylił czujność policjantów i wyskoczył za burtę. Natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową, po 20 minutach mężczyzna został wyciągnięty na pokład, ale mimo reanimacji, zmarł.

01:40