Żadnych okoliczności łagodzących dla Szymańskiej

Środa, 6 czerwca 2001 (23:10)

Sąd Najwyższy ostatecznie i nieodwołalnie utrzymał karę dożywocia dla Moniki Szymańskiej za zabójstwo warszawskiego maturzysty, Tomka Jaworskiego. Wyrok na Roberta Wojcieskiego, który został wcześniej skazany na 12 lat więzienia, został uchylony. Jego sprawa zostanie ponownie rozpatrzona przez sąd.

Adwokat Moniki Szymańskiej domagał się kasacji wyroku dożywotniego więzienia z 1999 roku. Obrońca starał się udowodnić, że została ona skazana z naruszeniem procedur i bezpodstawnie. Mecenas Zieliński twierdził, że Szymańska nie zabiła Tomka Jaworskiego, a co więcej w ogóle nie wiedziała, że takie morderstwo jest planowane. Prokurator prowadząca sprawę uznała wywody mecenasa za nieuzasadnione. „Nie należy zapominać, że nie kto inny, a Monika Szymańska była tą osobą, która była najbardziej zainteresowana tym, ażeby nie doszło do ujawnienia miejsca przetrzymywania Tomka Jaworskiego” – powiedziała pani prokurator. Sąd Najwyższy przychylił się do argumentacji prokuratury i oddalił kasację. Nie ma wątpliwości, że to Szymańskiej zależało najbardziej na tym by Tomek zginął. To przecież w jej mieszkaniu był przetrzymywany i torturowany, to jej samochodu użyto do przewiezienia, to ona dostarczyła narzędzi morderstwa. Ponadto kobieta była cały czas obecna przy popełnianiu zbrodni. Sąd uchylił natomiast wyrok wobec Roberta Wojcieskiego, który został skazany na 10 lat za to, że uczestniczył w porwaniu i uwięzieniu Tomka. Sąd skierował tę sprawę ponownie do rozpatrzenia, chociaż wcale nie dlatego, że uwierzył w niewinność Wojcieskiego. Powodem uchylenia tego wyroku są względy proceduralno-prawne. Sąd Najwyższy uznał, że należy zastanowić się nad tym czy Wojcieskiemu nie przysługuje prawo do nadzwyczajnego złagodzenia kary, to on bowiem współpracował z organami ścigania. Posłuchaj relacji reporterki radia RMF FM Beaty Grabarczyk:

19-letniego Tomka uprowadzono w czerwcu 1997 roku, gdy świętował zdaną maturę w parku. Przez dwa dni przetrzymywano go w mieszkaniu Szymańskiej. Tam był torturowany i poniżany. W końcu zabito go nad Kanałem Żerańskim. Dwa lata później Sąd Wojewódzki w Warszawie skazał na dożywocie Szymańską i Kobusa. Uczestniczący w porwaniu i i uwięzieniu Robert Wojcieski został skazany na 12 lat więzienia.

foto RMF FM

23:10

Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

RMF FM - Warszawa