Włochy: Upały dają się we znaki rzymianom

Czwartek, 28 lipca 2005 (16:55)

Nietylko Polska narzeka na afrykański upał. Mieszkańcy Półwyspu Apenińskiego mają problemy z przebywaniem na zewnątrz nawet w cieniu. Jednak niektórzy, pomimo upałów, muszą pracować.

Należą do nich przebrani za gladiatorów Rzymianie, którzy pracują przy Koloseum. Dźwigają na sobie ośmiokilogramowy strój. W tym upale pracuje się koszmarnie. Jest bardzo gorąco i trudno znieść tę duchotę - tłumaczy jeden z gladiatorów.

Również masowo przybywający do Wiecznego Miasta turyści nie zrażają się słupkiem rtęci na termometrach, który dochodzi prawie do 40 kresek. To najlepszy moment dla nas. Mamy tanie loty, więc jesteśmy tutaj - tłumaczą. Zwiedzający Rzym dźwigają ze sobą dużo butelek wody i cieszą się świecącym słońcem. Mówią, że w tak pięknej europejskiej stolicy można znieść wszystko, nawet żar lejący się z nieba.

Wysokie temperatury daję się też we znaki Grecji. W pobliżu Aten szaleje największy tego lata pożar lasów. 30 kilometrów na wschód od stolicy Grecji znajdują się tysiące domków letniskowych. Wiele z nich spłonęło.

Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

-