Twoje dziecko dostało drogi prezent komunijny? Musisz to zgłosić

Poniedziałek, 13 maja (05:33)

Rodzice obdarowanych dzieci muszą zapłacić podatek od cenniejszych upominków - pisze "Rzeczpospolita". "Prezent na komunię to klasyczna darowizna, od której należy zapłacić podatek" - ocenił w rozmowie z gazetą doradca podatkowy Paweł Satkiewicz. "Istnieją zwolnienia, ale nie trudno przekroczyć limit ulgi, zwłaszcza jeśli upominki dają niespokrewnione osoby, np. rodzic chrzestny" - dodał.

"Biżuteria, rowery, laptopy czy konsole do gier - to najpopularniejsze prezenty na pierwszą komunię świętą. Nie każdy wie, że te droższe trzeba opodatkować" - przypomina "Rzeczpospolita". Przedstawiciele Ministerstwa Finansów potwierdzili, że otrzymanie darowizny wiąże się z obowiązkiem podatkowym. "Wszystko zależy od wartości prezentu i stopnia pokrewieństwa (tzw. grupy podatkowej) pomiędzy wręczającym a obdarowanym" - zaznaczono.

"Weryfikacja wywiązywania się z obowiązków w zakresie podatków od spadków i darowizn może następować w toku czynności sprawdzających, kontroli i postępowań podatkowych" - informuję Ministerstwo Finansów. Jak podkreśla, "nieprawidłowości ujawniane są przy weryfikowaniu źródeł pochodzenia majątku".

Jako przykład darczyńcy gazeta podała m.in. dziadka, który przekazał wnuczkowi 50 tys. zł (jest to tzw. zerowa grupa). Ten prezent może być zwolniony z podatku, ale pod dwoma warunkami. Po pierwsze, darowiznę trzeba zgłosić do właściwego urzędu skarbowego w ciągu 6 miesięcy. Po drugie, pieniądze muszą wpłynąć na rachunek bankowy. Innym przykładem jest sprezentowanie przez ciotkę bratanicy łańcuszka za 15 tys. zł. Jest to, wg "Rz", darowizna w II grupie podatkowej, dla której limit wynosi 7276 zł.

Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

Maciej Nycz

RMF/PAP