Główny inspektor sanitarny chce, by kobietom w ciąży, które nie potrafią rzucić palenia, lekarze mogli zapisywać refundowane plastry, gumy i inhalatory nikotynozastępcze. Jeszcze nie wiadomo, ile miałoby to kosztować, ale eksperci już krytykują ten pomysł.

Twierdzą, że lepiej zainwestować publiczne pieniądze w skuteczny program edukacyjny. Zwłaszcza, że niemal co dziesiąta Polka nie wie, że palenie - także bierne - szkodzi bardzo zdrowiu jej dziecka- pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Żeby dowiedzieć się jak poważny jest problem palenia w ciąży GIS przepytał 3280 kobiet, które właśnie urodziły dziecko. Wnioski? Zalecił Ministerstwu Zdrowia wprowadzenie "innowacyjnych rozwiązań" wzorowanych na doświadczeniach francuskich - terapii nikotynozastępczej. Problem jednak w tym, że nie ma dotąd żadnych danych potwierdzających skuteczność tej kuracji we Francji.