Rozbita wrocławska mafia

Środa, 20 września 2000 (00:20)

Trzech liderów wrocławskiej grupy przestępczej aresztował we wtorek Sąd Rejonowy Wrocław-Śródmieście. Leszkowi C., Rafałowi D. i Januszowi S. grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

"Wszyscy trzej mężczyźni zostali zatrzymani przez wrocławskich policjantów w niedzielę. Nad rozpracowaniem tego gangu pracowała przez kilka miesięcy specjalna grupa policyjna, powołana przez Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu podinsp. Adama Rapackiego" - powiedział komendant Sławomir Cisowski, rzecznik dolnośląskiej policji.

Zarzut kierowania grupą przestępczą o charakterze zbrojnym postawiła wrocławska prokuratura Leszkowi C. Aresztowany mężczyzna jest uważany za szefa wrocławskiej mafii. Podejrzewany jest także o wymuszanie haraczy. Leszek C. jest rencistą pierwszej grupy i znany jest we Wrocławiu jako były biznesmen i osoba powszechnie szanowana. Najprawdopodobniej jest też byłym mistrzem polski w boksie. Obecnie mężczyzna nie prowadzi żadnych interesów. Nieoficjalnie mówi się, że był on powiązany z "Krakowiakiem", szefem górnośląskiego gangu i to jego interesy "prowadził" na Dolnym Śląsku. Chodziło głównie o kradzieże samochodów, pobieranie haraczy oraz nielegalny przemyt przez granicę. Obroną Leszka C. zajmie się trzech wrocławskich adwokatów, którzy nie chcieli ujawnić żadnych szczegółów. Mężczyzna nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. 42-letni Leszek C. ma na swoim koncie jeszcze wiele przestępstw.

Posłuchaj wrocławskiej reporterki RMF FM, Karoliny Gazdy:

Natomiast 24-letniemu Rafałowi D. pseudonim "Trol" postawiono zarzut udziału w grupie przestępczej o charakterze zbrojnym oraz udział w strzelaninie w jednym z wrocławskim centrów handlowo-rekreacyjnych. Podczas strzelaniny w lutym tego roku ranny został jeden mężczyzna, najprawdopodobniej powiązany ze złodziejami

samochodów. Do poszkodowanego oddano kilka strzałów z bliskiej odległości w obecności osób postronnych. Trzej napastnicy, w tym Rafał D., najpierw rozmawiali z Piotrem Ś., a później go postrzelili.

41-letniemu Januszowi S. postawiono zarzut nielegalnego posiadania broni oraz przechowywanie broni dla grup przestępczych.

Zarówno Rafał D. jak i Janusz S. oficjalnie byli bezrobotni, zaś pieniądze na życie zdobywali dzięki "dorywczym pracom".

00:30

Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

RMF24-PAP