Rosyjskie metody na złodziei choinek

Poniedziałek, 15 grudnia 2003 (16:20)

Rosjanie ubierają choinkę dopiero na Nowy Rok, ale już teraz w Rosji rozpoczyna się zacięta walka z prawdziwą plagą rosyjskich lasów - nielegalnym wyrębem jodełek. Ci, którzy kupią kradzione drzewka będą mieć... śmierdzące święta - grożą władze.

Władze chwytają się różnych metod, gdyż kradzieże są niezwykle rozpowszechnione, a zuchwali złodzieje rąbią choinki nie tylko w lesie daleko na prowincji, ale także w centrach największych miast, w parkach, a nawet w ogrodach botanicznych. Lubią też jodełki rosnące np. przed merostwami.

Żadne kary nie pomagają. Święty spokój mają tylko urzędnicy w regionach, gdzie temperatura spada poniżej -30 stopni, gdyż choinki robią się kruche i podczas transportu osypują się z nich igiełki.

Władze Irkucka, gdzie również bywa bardzo zimno, sięgnęły po lepszy sposób - spryskano tam wszystkie choinki w centrum miasta specjalną substancją. Po wniesieniu jodełki do ciepłego pomieszczenia, zaczyna ona straszliwie cuchnąć. Zapach jest podobno nie do zniesienia...

16:20

Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

-