Resort zapłaci za leczenie zabójcy policjanta

Czwartek, 23 czerwca 2005 (21:24)

Minister sprawiedliwości ma zapłacić bielskiemu szpitalowi wojewódzkiemu 83 tys. zł za leczenie bandyty, oskarżonego o zabójstwo policjanta - orzekł katowicki sąd apelacyjny.

Gangster został postrzelony dwa lata temu przez policjantów podczas pościgu. Ranny trafił do szpitala w Bielsku-Białej. Decyzja sądu jest prawomocna i ma charakter precedensowy. W przepisach bowiem istnieje luka, dotycząca pokrycia kosztów leczenia osób zatrzymanych przez organa ścigania, a jeszcze niearesztowanych.

Grzegorz S. jest oskarżony o zabójstwo w Będzinie 23-letniego policjanta w sierpniu 2003 roku. Policjanci zostali powiadomieni o najściu na prywatną posesję. Patrol, który przyjechał na miejsce, chciał wylegitymować dwóch mężczyzn idących ulicą. Mężczyźni zaczęli uciekać. Kilkaset metrów dalej wywiązała się strzelanina, w której zginął policjant. Sprawcy uciekli.

80 tys. zł wydał bielski szpital na leczenie gangstera postrzelonego w czasie policyjnej obławy. Dyrekcja placówki chce odzyskać pieniądze. Nie wiadomo tylko od kogo - ranny bandyta nie był ubezpieczony. Kto więc zapłaci za leczenie przestępcy? Policja? Prokuratura? NFZ? czytaj więcej

Proces w sprawie zabójstwa rozpoczął się w grudniu ub. roku przed Sądem Okręgowym w Katowicach. Grzegorz S. odpowiada w nim za zabójstwo, a także nielegalnego posiadania broni i amunicji oraz bezprawne wtargnięcie na prywatną posesję. Grozi mu dożywocie. S. był już wcześniej karany za włamania i rozboje.

Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

-