"Są siły różne, którym nie zależy na kompromisie, cieszę się, że pan przewodniczący nie reprezentuje takiej pozycji" - powiedział premier Mateusz Morawiecki po spotkaniu z Fransem Timmermansem. Szef polskiego rządu dodał, że "staramy się dojść do jakiegoś porozumienia, uwzględniając konieczność reformy wymiaru sprawiedliwości". "Jestem przygotowany i gotowy, by współpracować z premierem Mateuszem Morawieckim i jego rządem, w tym, by znaleźć satysfakcjonujące rozwiązanie obecnych problemów dot. Praworządności" - powiedział w Warszawie wiceszef KE.

Premier Mateusz Morawiecki i pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans /Radek Pietruszka /PAP

Ze spotkania Morawiecki-Timmermans wynika, że polski rząd będzie kontynuował dialog z Komisją Europejską, a Bruksela jest gotowa słuchać kolejnych argumentów. Choć po obu stronach widać zniecierpliwienie, to - jak zauważa nasz dziennikarz Patryk Michalski - spotkanie było pełne wzajemnych podziękowań i kurtuazyjnych formuł.

Wiemy, że Mateusz Morawiecki wręczył Fransowi Timmermansowi dokument opisujący korekty reformy wymiaru sprawiedliwości w Polsce, które jego zdaniem uwzględniają uwagi Komisji Europejskiej. W najbliższych tygodniach będzie trwało ich analizowanie.

Są siły różne takie, którym nie zależy na kompromisie, które mówią: żadnych kompromisów. Ja cieszę się, że pan przewodniczący nie reprezentuje takiej pozycji - powiedział szef polskiego rządu na wspólnej konferencji prasowej. 

Odbyliśmy konstruktywną rozmowę na temat kwestii związanych z praworządnością, otrzymałem informacje, które będę analizował - powiedział z kolei Timmermans. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej dodał, że ma nadzieję, iż "możemy kontynuować nasz konstruktywny dialog".

Oświadczenie Fransa Timmermansa było bardzo krótkie - trwało zaledwie 40 sekund. Usłyszeliśmy o konstruktywnej rozmowie. Wiceszef Komisji Europejskiej przeprosił też, że do tej pory nie opanował języka polskiego.  

W ubiegłą środę w Parlamencie Europejskim odbyła się kolejna debata na temat stanu praworządności w Polsce. Frans Timmermans potwierdził wówczas, że Komisja wystąpiła do Rady UE (zasiadają w niej przedstawiciele państw członkowskich UE) o zorganizowanie formalnego wysłuchania Polski. To część procedury ochrony praworządności w państwie członkowskim UE, opisanej w art. 7 unijnego traktatu.

Wiceszef KE zaapelował też do polskiego rządu o kolejne zmiany dotyczące sądownictwa. Jego zdaniem, dotychczasowe korekty w reformach, chociaż idą w dobrym kierunku, są niewystarczające.

KE uruchomiła wobec Polski formalne postępowanie z art. 7 traktatu w grudniu 2017 roku, zarzucając władzom w Warszawie naruszenie zasad praworządności w zapisach ustaw reformujących sądownictwo.

Komisja Europejska za satysfakcjonujące uznała wprowadzone w ostatnim czasie rozwiązania dotyczące zróżnicowania wieku emerytalnego dla kobiet i mężczyzn oraz mianowania asesorów sądowych.

Grudniowe rekomendacje, które KE cały czas podtrzymuje, mówią o wielu innych sprawach, takich jak wybór członków Krajowej Rady Sądownictwa przez przedstawicieli środowiska sędziowskiego, przywrócenie niezależności i legitymacji Trybunału Konstytucyjnego czy zniesienie swobody decyzyjnej prezydenta odnośnie do przedłużania kadencji sędziów SN, a także wyeliminowanie postępowania na podstawie skargi nadzwyczajnej.

(j.)