Poszukiwania sprawców strzelaniny w Szczecinie trwają

Czwartek, 30 sierpnia 2001 (23:45)

Według wstępnych policyjnych ustaleń, serię strzałów do grupy młodych ludzi stojących przed lokalem oddało dwóch młodych mężczyzn w wieku od 20 do 25 lat. Potem prawdopodobnie odjechali spod pubu samochodem marki BMW. Policja ma portret pamięciowy bandytów.

Znane są już portrety pamięciowe bandytów, którzy w nocy ostrzelali klub "Hormon" w Szczecinie. W strzelaninie 6 osób zostało rannych. Pierwszy z bandytów ma około 180 centymetrów wzrostu, jest szczupły. Drugi poszukiwany jest niższy, około 175 centymetrów i krępą budowę ciała. Oboje mają 20-25 lat. Portrety sporządzono na podstawie zeznań świadków zdarzenia. Według świadków, to niższy z przestępców strzelał do stojących przed pubem młodych ludzi. Policjanci nie chcą ujawniać szczegółów dochodzenia. Dość enigmatycznie mówią, że zmierza ono we właściwym kierunku. Do tej pory przeprowadzono kilkaset rozmów, spisano kilkadziesiąt zeznań i wszystko wskazuje na to, że kolejne godziny przyniosą odpowiedź na pytanie kim byli bandyci i dlaczego strzelali do ludzi. Sprawcy używali amunicji typu Makarow - to popularny rodzaj amunicji używany także przez policję i wojsko, m.in. do pisoletów typu P-64. Policja ustaliła to po zbadaniu łusek znalezionych przed pubem. Nie ustalono jeszcze, czy sprawcy strzelali z broni krótkiej, czy maszynowej. Według zeznań niektórych świadków, sprawcy oddali dużą liczbę strzałów, co może wskazywać na broń maszynową. Także duża odległość, na którą trafiały rykoszety, może sugerować, że przestępcy użyli takiej właśnie broni.

Przypomnijmy: do strzelaniny doszło około 02:00 w nocy, koło szczecińskiego pubu "Hormon". W jej wyniku rannych zostało sześć osób, w tym jedna kobieta. Lekarze zapewniają, że ich życiu nic nie zagraża.

Foto: Janusz Życzkowski RMF Szczecin

23:45

Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

-