Poseł Kolasiński uciekł z kraju

Piątek, 19 października 2001 (22:00)

Marek Kolasiński, poseł AWS, któremu dzisiaj wygasa immunitet, wczoraj uciekł z kraju - dowiedziało się radio RMF. Nasze informacje potwierdziła już Komenda Główna Policji. Poseł podejrzewany jest o wyłudzanie pieniędzy na szkodę skarbu państwa. Ma to związek z działalnością firmy ItalmarCa, zajmującą się między innymi produkcją mebli oraz importem drogich alkoholi.

Śledztwo w sprawie posła prowadzą policjanci z CBŚ. Kolasiniskiego chronił immunitet poselski, więc funkcjonariusze byli praktycznie bezradni. Dwa tygodnie temu ponownie zatrzymali Lidię D., konkubinę posła. Kobieta w chwilę po zwolnieniu z aresztu wraz z Kolasińskim niszczyła dokumenty firmy. Prokuratorzy postawili jej zarzut matactwa i od środy jest tymczasowo aresztowana. Posłowi zaczął palić się grunt pod nogami. Jak się dowiadujemy, Kolasiński wyjechał z kraju posługując się paszportem dyplomatycznym, który wczoraj powinien był zwrócić. Poseł przekroczył granicę na południu Polski w czwartek około ósmej rano. Był sam, podjechał samochodem, okazał celnikom paszport i bez problemów, nie wzbudzając podejrzeń odjechał.

Policjanci z Centralnego Biura Śledczego próbują teraz ustalić do jakiego kraju uciekł były poseł. Jak nieoficjalnie dowiedziało się RMF prawdopodobnie wyjechał do Włoch. Prokuratura ma wystąpić z wnioskiem o wydanie międzynarodowego listu gończego. "Jeżeli okaże się, że były poseł Marek

Kolasiński rzeczywiście się ukrywa, katowicka prokuratura wystąpi o rozesłanie za nim listu gończego - zapowiada rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach Leszek Goławski. Wcześniej prokuratura wydała nakaz zatrzymania posła. Policja jednak nie zastała go w domu. Nadinspektor Andrzej Rapacki, nadzorujący CBŚ, potwierdził nasze informacje o wyjeździe Kolasińskiego z kraju. Rapacki zapewnił RMF, że powrót byłego posła to tylko kwestia czasu. Policjanci spodziewają się, że wróci on sam do Polski.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Markowi Kolasińskiemu prokuratura zarzuca fałszerstwa i wyłudzenie nienależnego zwrotu podatku VAT. Grozi mu za to do 10 lat więzienia. Nazwisko posła Kolasińskiego pojawiło się przy okazji sprawy biznesmena i byłego senatora Aleksandra G., któremu zarzuca się udział w grupie pruszkowskiej i wyłudzenia nienależnego podatku VAT. Poseł sprzedał Aleksandrowi G. firmę "ItalmarCa", pod której szyldem wyłudzano podatek VAT. Straty skarbu państwa to co najmniej 180 tysięcy złotych. Chodziło tu o towary sprzedawane rzekomo cudzoziemcom w systemie "tax free". Marek Kolasiński zbiegł zagranicę, a nasz reporter Piotr Salak zbierał opinie na temat na korytarzach Sejmu:

Kłopoty z prawem ma też syn i brat posła Kolasińskiego. Temu ostatniemu - Andrzejowi K. - Prokuratura Okręgowa w Katowicach zarzuciła unikanie spłaty wielomilionowych długów, przez fikcyjną sprzedaż udziałów w spółce ItalmarCa. Kolejny zarzut, to doprowadzenie do niewypłacalności spółki i posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami. Andrzejowi K. grozi do 8 lat więzienia. Brat posła Kolasińskiego został w maju zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego w czwartek wieczorem. Od 9 maja przebywał on na oddziale psychiatrycznym bytomskiego szpitala. W maju aresztowano także syna posła Kolasińskiego. Również on podejrzany jest o przestępstwa gospodarcze. On, a także konkubina posła działali w ramach tej samej spółki oraz innych o podobnej nazwie.

foto RMF

22:00

Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

-