Polak mistrzem świata w sportowym ratownictwie wodnym. "Nie chcę gwiazdorzyć"

Poniedziałek, 3 grudnia 2018 (16:21)

Jest mistrzem świata juniorów, podwójnym wicemistrzem świata juniorów i brązowym medalistą juniorskiego czempionatu. Na co dzień mieszka i trenuje w Ostrołęce, a treningi z powodzeniem łączy z nauką. Na studia chce wyjechać do Stanów Zjednoczonych, ale liczy też na starty w kolejnych zawodach ratowników, jednak już jako senior. Hubert Nakielski opowiedział nam, jak zdobywa się medale mistrzostw świata oraz o tym, jak trudną dyscypliną jest sportowe ratownictwo wodne.

Pierwszym medalem Nakielskiego na tegorocznych mistrzostwach było srebro na 100 metrów w ratownictwie kombinowanym. Brąz wywalczył w holowaniu manekina na dystansie 50 metrów. Drugie srebro polski zawodnik zdobył wraz z kolegami ze sztafety na dystansie 4 razy 25 metrów. Największy sukces Nakielskiego to złoto na dystansie 200 metrów w konkurencji super ratownik.

Dotarło do mnie już, że zdobyłem te medale, ale nie afiszuję się z tym. Staram się podejść do tego jak najnormalniej mogę. To po to, żeby nie zaprzepaścić treningów i nie zacząć gwiazdorzyć - mówi nam Hubert Nakielski, z którym rozmawialiśmy na trybunach pływalni w Ostrołęce, tuż przed jego pierwszym treningiem po powrocie do kraju.


Jak wyglądają konkurencje na mistrzostwach świata? /RMF FM


Naszego multimedalistę juniorskich mistrzostw świata zapytaliśmy, która z dyscyplin jest trudniejsza: pływanie czy ratownictwo wodne.

To kwestia sporna. Ratownictwo wodne to w siedemdziesięciu lub osiemdziesięciu procentach pływanie. Reszta to są czynniki techniczne. Choć pływak może być dobrym zawodnikiem, to musi też mieć oswojone elementy techniczne, które są w ratownictwie bardzo ważne. Pływanie jest owszem kluczowym elementem. My jednak trenujemy konkretnie pod ratownictwo, to bardziej zwracamy uwagę na siłę, która w zwykłym pływaniu nie jest aż tak ważna - mówi Nakielski.


Co jest najtrudniejsze w ratownictwie sportowym? /RMF FM


To był ostatni start Huberta Nakielskiego w kategorii juniorów. Teraz zawodnik przechodzi do kategorii open, w której będzie liczył się ze wszystkimi zawodnikami w zależności od kategorii zawodów. W mistrzostwach Polski będzie walczył z najlepszymi ratownikami z całego kraju. W zawodach międzynarodowych będzie stawał w szranki z mistrzami ratownictwa z całego świata.

(MN)

Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

Paweł Pawłowski