Nie ma pracy dla repatriantów z Kazachstanu

Niedziela, 3 października 2004 (07:15)

10 rodzin repatriantów z Kazachstanu zaprosił w tym roku do Polski powiat prudnicki na Opolszczyźnie. Czekają na nich umeblowane mieszkania, ale pracę gmina ma obowiązek zapewnić tylko jednemu członkowi rodziny.

Oni są wspaniali, przede wszystkim bardzo towarzyscy i bardzo uczynni. Wielu z nich doskonale mówi po polsku - mówią o repatriantach władze Prudnika. Dom w Trzebini, gdzie mieszkają polscy Kazachowie, odwiedził nasz reporter Piotr Moc. Posłuchaj:

Powiatowy Urząd Pracy zapewnia, że dla repatriantów zorganizuje szkolenia językowe i zawodowe, a przedsiębiorca, który ich zatrudni, może otrzymać zwrot kosztów utworzenia miejsca pracy i jego wynagrodzenia.

Przyjmując repatriantów gminy mogą liczyć na znaczącą pomoc państwa, ale tylko wtedy, gdy zaproszenie nie będzie skierowane do konkretnych osób - w tym przypadku dostają 110 tysięcy złotych. Jeśli zaproszenie jest imienne, państwo daje tylko 4 tysiące.

W sumie do Polski przyjechało już ponad 30 osób, a do końca grudnia przybędzie kolejne 19.

Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

-