Bo nie chciała porozmawiać...

Sobota, 20 stycznia 2001 (06:25)

28-letni mężczyzna został aresztowany za to że porwał i wywiózł do lasu swoją 25-letnią żonę. Sąd Rejonowy w Słupcy w Wielkopolsce zarzucił mu także, iż groził pozbawieniem życia matce kobiety i babci.

"Damski bokser" był pijany. Wtargnął do domu babci swojej żony, groził kobietom gazem łzawiącym, nożem i drewnianą pałką. Następnie związał swą teściową i babcię. Żonę wywiózł do lasu i przez całą noc przetrzymywał w "maluchu". Jej także groził gwałtem, uszkodzeniem ciała i śmiercią. Rano pozwolił jednak kobiecie wrócić do domu. Mężczyzna tłumaczył, że porwał żonę, bo nie chciała się z nim spotkać i porozmawiać. Małżonkowie byli od pół roku w separacji. Prokurator zarzuca mężczyźnie pozbawienie wolności żony połączone ze szczególnym okrucieństwem. Grozi mu za to do 10 lat więzienia.

06:15

Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

-