Bezradna policja ws. skradzionego auta

Wtorek, 29 września 2009 (12:08)

Od dwóch lat policja nie może odszukać audi skradzionego mieszkańcowi małopolskiego Chrzanowa. Bezradność funkcjonariuszy jest tym bardziej zastanawiająca, gdyż auto pojawiło się na aukcji w Internecie. Zanim policjanci wzięli się do roboty, samochód zniknął z sieci.

Reporter RMF FM spotkał się z właścicielem audi. Rozmówca Macieja Grzyba jest przekonany, że to jego auto zostało wystawione na sprzedaż. Na zdjęciach to identyczne samochody, mające nawet te same rysy i ubytki na zderzakach. Auto było oferowane przez sprzedawcę w Szczecinie. Informacja ta natychmiast trafiła do chrzanowskiej policji, a ta o pomoc poprosiła kolegów z województwa zachodniopomorskiego.

Pan Piotr liczył, że tym razem uda się odzyskać samochód... niestety pomylił się. Ja cały czas przeglądałem ogłoszenia, znalazłem ten samochód, a policja spaprała sprawę - stwierdził. Policjanci z Chrzanowa bronią się i twierdzą, że informacja o skradzionym samochodzie jeszcze tego samego dnia została przesłana do zachodniopomorskiej policji. Posłuchaj:

Niestety tamtejsi policjanci nieszczególnie zajęli się sprawą. Reporter RMF FM Grzegorz Hatylak pod wskazany przez poszkodowanego adres dotarł po niespełna 40 minutach jazdy, a funkcjonariuszom zajęło to dwa tygodnie. Skradzionego pojazdu tam jednak nigdy nie było i nikt nie umie wyjaśnić, dlaczego sprzedający auto w Internecie podał właśnie ten adres. W całej sprawie zastanawia opieszałość mundurowych, którzy mogli to wszystko ustalić, zanim audi zniknęło z internetowego ogłoszenia i był czas na inną reakcję. Nic więc dziwnego, że teraz policja nabrała wody w usta i odmawia jakiegokolwiek komentarza. Posłuchaj:

Jeśli jesteś świadkiem jakiegoś ważnego wydarzenia lub jeśli coś cię bulwersuje – wyślij do nas list e-mail na adres fakty@rmf.fm lub zadzwoń na naszą Gorącą Linię 0-600-700-800.

Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

RMF FM - newsroom