Afera w PZU Życie jak FOZZ

Środa, 18 lipca 2001 (06:15)

Były prezes PZU Życie, Grzegorz Wieczerzak został zatrzymany przez policję. Stało się to zaledwie kilka godzin po tym, jak ministrowie sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych ogłosili, że prokuratura wszczyna śledztwo w sprawie nieprawidłowości w spółce. Miały one dotyczyć między innymi kupowania nieruchomości, papierów wartościowych, udzielania pożyczek innym firmom oraz wydatków na kampanie reklamowe.

Funkcjonariusze CBŚ zatrzymali byłego prezesa PZU Życie w samym centrum Warszawy, ponieważ zachodziła obawa, że Grzegorz Wieczerzak mógł utrudniać śledztwo. Mógł on także uciec za granicę tym łatwiej, że dysponował również francuskim paszportem - powiedział minister sprawiedliwości Stanisław Iwanicki: "Nie chodzi tylko o byłego prezesa, ale chodzi o wyjaśnienie całej sprawy o możliwość odzyskania części kwoty straconych przez PZU Życie i Skarb Państwa i też o to, żeby sprawiedliwości stało się zadość". Lista nieprawidłowości w funkcjonowaniu spółki, gdy jej prezesem był Wieczerzak jest bardzo długa. Jeden z wątków śledztwa dotyczy umowy ze spółką "Kode", która odkupiła długi PZU Życie. Były prezes miał tę umowę zawrzeć praktycznie sam ze sobą bo był także pełnomocnikiem spółki. Ten wątek to tylko wierzchołek góry lodowej - powiedział wiceminister spraw wewnętrznych Marek Biernacki, który osobiście nadzorował prace prowadzących dochodzenie policjantów: "Sprawa ta jest prowadzona i będzie prowadzona w sposób bezkompromisowy. Zasięg sprawy jest bardzo szeroki. Trudno oceniać ją jeszcze w sposób jednoznaczny." Zaangażowanie ministra Biernackiego dziwić nie powinno. Jak sam przyznał afera PZU Życie jest porównywalna z największym gospodarczym oszustwem III RP - aferą FOZZ. Minister sprawiedliwości Stanisław Iwanicki powiedział nam wczoraj, że nie wiadomo jeszcze, czy prokuratura wystąpi o aresztowanie byłego prezesa PZU: "Prokurator ma 48 godzin na podjęcie stosownych decyzji. Nie oznacza to wcale, że będzie jeszcze występował z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztowania. To jest kwestia dalszych czynności procesowych i w zależności od ich rezultatów prokuratorzy prowadzący to śledztwo, podejmą określone decyzje". Już od kilku tygodni specjalnie powołana i głęboko zakonspirowana grupa policjantów Centralnego Biura Śledczego zajmowała się sprawą PZU Życie - ujawnił minister spraw wewnętrznych. Jak powiedział Marek Biernacki grupa przekazała mu "szereg niepokojących informacji" dotyczących nieprawidłowości w PZU Życie.

Minister Sprawiedliwości, Stanisław Iwanicki dodał, że śledztwo nie jest prowadzone przeciw konkretnym osobom: "Postępowanie jest prowadzone w fazie "w sprawie", a nie ad personam. Wobec tego próba przypisania w tej chwili komukolwiek jakichkolwiek zarzutów jest zdecydowanie przedwczesna".

Sąd koleżeński SKL wykluczył Wieczerzaka z partii. Tymczasem w wywiadzie dla najnowszego tygodnika "Wprost" - minister spraw wewnętrznych Marek Biernacki ujawnia kolejną aferę, którą zajmuje się Urząd Ochrony Państwa i Centralne Biuro Śledcze. Chodzi o powiązania wysokiego urzędnika Ministerstwa Skarbu z mafią pruszkowską. Minister przyznał, że wiedza operacyjna na temat tej sprawy jest już skompletowana. Teraz pora na przełożenie jej na dowody - dodał Biernacki.

foto Archiwum RMF

06:15

Artykuł pochodzi z kategorii: Fakty

RMF FM - Warszawa