RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Tajemnica, skryta w szufladzie, po 40 latach wyszła na jaw

Autor: Publikacja: Poniedziałek, 29 czerwca (16:48)

Cztery dekady niepozorna skamielina przeleżała w szufladzie w brytyjskiej rządowej agencji badań Antarktydy (British Antarctic Survey) w Cambridge, czekając na ponowne odkrycie. Jak się okazało, zapomniany okaz to pierwsza kość dinozaura, którą kiedykolwiek odnaleziono na Antarktydzie. Należała ona do potężnego tytanozaura. Sprawę opisała telewizja BBC.

Tajemnica, skryta w szufladzie, po 40 latach wyszła na jaw
Paleontolodzy katalogujący artefakty/zdj. ilustracyjne/fot. PATRICK DUMAS/LOOK AT SCIENCES/Science Photo Library /East News
  • Zapomniana kość z szuflady archiwum to okaz z Antarktydy.
  • Eksperci ocenili, że to pierwsza skamielina znaleziona na tym lądzie.
  • Należała do roślinożernego tytanozaura.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Zapomniana skamielina z Antarktydy znaleziona w... szufladzie

Współczesne losy skamieliny sięgają przeszło 40 lat wstecz, do 1985 roku. Wówczas intrygującego odkrycia dokonali brytyjscy badacze na wyspie Jamesa Rossa na Antarktydzie. Okaz ten, wydobyty podczas wyprawy w najdalsze zakątki Ziemi, pozostawał zagadką dla naukowców.

Geolog dr Mike Thomson przed czterdziestoma laty opisał w notatniku znalezisko jako „kręg dużego gada” o szerokości około 10 centymetrów; dołączył też szkic. Badacze najprawdopodobniej założyli, że okaz to szczątki morskiego gada. Następnie trafił on do archiwum brytyjskiej rządowej agencji badań Antarktydy (British Antarctic Survey) w Cambridge, gdzie nikt się nim nie interesował przez następne 40 lat.

Przełom nastąpił niedawno, gdy dr Mark Evans, kierownik zbiorów, przeglądał pamiątki z minionych ekspedycji. Szybko zorientował się, że ma przed sobą kręg dinozaura. Biorąc pod uwagę datę wykopaliska, byłaby to pierwsza skamielina dinozaura znaleziona na Antarktydzie. Naukowiec skonsultował się z profesorem Paulem Barrettem z brytyjskiego Muzeum Historii Naturalnej, by potwierdzić swoje przypuszczenia. Odpowiedź była jednoznaczna.

Tytanozaur z Antarktydy

Profesor Barrett szybko rozpoznał cechy stawów biegnących od głowy do ogona.

Chociaż nie wygląda to zbyt imponująco, w rzeczywistości ma naprawdę charakterystyczny kształt. (…) Gdy tylko to zobaczyłem, wiedziałem, z czym mamy do czynienia… To bez wątpienia tytanozaur – wskazał naukowiec, cytowany przez BBC.

Choć największe tytanozaury mierzyły ponad 35 metrów i ważyły 60 ton, badacze szacują, że osobnik, do którego należała rzeczona kość miał około 7 metrów.

Być może był to młody albo po prostu bardzo mały, dorosły osobnik odbiegający od reszty grupy – tłumaczył ekspert.

Tytanozaur, będący roślinożernym dinozaurem, stąpał po Ziemi 82 miliony lat temu, gdy mroźną dziś Antarktydę porastał gęsty las. Tamtejsze lodowe pokrywy utrudniają prace badawcze, dlatego skamieliny z Antarktydy to rzadkość.

To pokazuje, że obszar, który obecnie uważamy za naprawdę niezdatny do zamieszkania, był kiedyś w rzeczywistości bardzo sprzyjający życiu i zamieszkiwała go cała rzesza różnych stworzeń – ocenił prof. Barrett.

Odkrycie opisane przez telewizję BBC, szczegółowo opracowano na łamach „Acta Palaeontologica Polonica”.

Źródło: RMF24
Tagi: skamielina

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: