RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Konkurs rzutów karnych rozstrzyga się... w głowie

Autor: Publikacja: Wtorek, 30 czerwca (15:32)

Rzuty karne w piłce nożnej to jeden z najbardziej emocjonujących i stresujących momentów w świecie sportu. O wyniku wielkich turniejów, takich jak Mistrzostwa Świata FIFA czy Mistrzostwa Europy UEFA, nierzadko decyduje właśnie konkurs jedenastek. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że to prosta sekwencja pojedynczych strzałów, rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona. Każda kolejna próba to nie tylko test umiejętności technicznych, ale przede wszystkim odporności psychicznej zawodników. Piszą o tym na łamach czasopisma "Football Studies" naukowcy z Australii i Brazylii.

Konkurs rzutów karnych rozstrzyga się... w głowie
Rzuty karne w meczu Niemcy - Paragwaj (fot: MEGAN BRIGGS/Getty AFP/East News) /East News
  • Konkurs rzutów karnych w piłce nożnej to nie tylko test umiejętności technicznych, ale przede wszystkim wyzwanie psychologiczne.
  • Badania pokazują, że drużyna strzelająca jako druga częściej musi radzić sobie z presją "uniknięcia porażki”.
  • Optymalna kolejność strzelców powinna uwzględniać odporność psychiczną zawodników – najlepsi i najbardziej odporni na stres mogą być lepiej wykorzystani na końcowe, najbardziej stresujące próby.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

W odróżnieniu od innych form rywalizacji, konkurs rzutów karnych to sekwencja zdarzeń, w której presja i stawka zmieniają się z każdym kolejnym strzałem. Kluczowym pojęciem, które pozwala zrozumieć dynamikę tych rozgrywek, jest tzw. „psychologiczna dźwignia”  mechanizm, który sprawia, że wynik pojedynczej próby ma nieproporcjonalnie duży wpływ na końcowy rezultat, wygraną lub porażkę całego zespołu. Analizy przeprowadzone na podstawie symulacji komputerowych, optymalizacji matematycznych oraz rzeczywistych danych z piłkarskich turniejów pokazują, że to właśnie rozkład tych momentów, a nie sama kolejność strzelania rzutów karnych decyduje o przewadze psychologicznej jednej z drużyn.

Dotychczasowe badania często wskazywały, że drużyna rozpoczynająca konkurs rzutów karnych ma większe szanse na zwycięstwo. Jednak mechanizmy stojące za tą przewagą nie były do końca jasne. Najnowsze analizy badaczy z University of Queensland, University of Sydney i Northern University of Paraná sugerują, że kluczowy jest nie sam fakt rozpoczynania serii jedenastek, lecz to jak kolejność strzałów wystawia zawodników danej drużyny na najbardziej stresujące momenty.

Drużyna strzelająca jako druga znacznie częściej staje przed presją sytuacji „uniknięcia porażki”, czyli musi trafić, by natychmiast nie odpaść z rywalizacji. Z kolei drużyna zaczynająca serię rzutów karnych częściej ma szansę na „strzał po zwycięstwo”, gdzie trafienie od razu daje wygraną, ale pudło nie oznacza jeszcze przegranej. Analizy 576 rzutów karnych z 60 konkursów na najwyższym poziomie pokazały, że skuteczność w sytuacjach „uniknięcia porażki” jest wyraźnie niższa, choć precyzyjne oszacowanie tej różnicy wymaga dalszych badań. Natomiast „strzały po zwycięstwo” charakteryzują się wyższą skutecznością, co sugeruje, że presja związana z groźbą natychmiastowej eliminacji działa bardziej paraliżująco niż szansa na triumf.

W elitarnych, międzynarodowych rozgrywkach futbolu tylko około 60 proc. rzutów karnych zostało wykorzystanych, gdy niecelny strzał oznaczał natychmiastową eliminację, w porównaniu do prawie 90 proc., gdy rzuty karne mogły natychmiast wygrać konkurs rzutów karnych. Wyniki badań potwierdzają więc, że nie wszystkie rzuty karne są sobie pod względem psychologicznym równe. Presja w sytuacjach „uniknięcia porażki” może prowadzić do tzw. „paraliżu pod presją” czyli pogorszenia wyników w kluczowych momentach. Zjawisko to jest szeroko opisywane w literaturze psychologicznej i dotyczy nie tylko piłki nożnej, ale także innych sportów, takich jak tenis czy koszykówka.

Co ciekawe, matematyczne modele pokazują, że sama kolejność strzelania nie daje istotnej przewagi, jeśli wykluczymy wpływ presji psychologicznej. To właśnie różnice w ekspozycji na sytuacje wysokiej presji sprawiają, że drużyna strzelająca jako druga częściej znajduje się „pod ścianą”, co może prowadzić do obniżenia skuteczności.

Autorzy pracy podkreślają, że ich wyniki rzucają nowe światło na kwestię optymalnej kolejności strzelców danej drużyny. Tradycyjnie uważa się, że najlepsi zawodnicy powinni strzelać jako pierwsi, by zapewnić drużynie przewagę już na początku konkursu jedenastek. Najnowsze analizy sugerują jednak, że optymalna strategia zależy od tego, jak poszczególni zawodnicy radzą sobie z presją. Jeśli wszyscy zawodnicy są równie odporni psychicznie, faktycznie najlepiej wystawiać najsilniejszych strzelców na początku. Jeśli jednak najlepsi gracze są również najbardziej odporni na stres, warto rozważyć ich wystawienie na końcowe, najbardziej stresujące próby, które mogą zadecydować o losach całego spotkania. Z jeszcze innej strony, czołowi gracze mierzą się z jeszcze większą presją i zdarza im się jej nie udźwignąć. Historia futbolu przynosi wiele przykładów. 

Zrozumienie, jak rozkłada się psychologiczna presja w trakcie konkursu, może pomóc trenerom w podejmowaniu bardziej świadomych decyzji dotyczących kolejności strzelców oraz przygotowania mentalnego zawodników. W praktyce oznacza to, że sukces w konkursie rzutów karnych zależy nie tylko od umiejętności, ale także od strategii i psychologii. To oznacza, że praktyka szkoleniowa powinna koncentrować się nie tylko na technice, ale również na treningu odporności psychicznej. Przy konkursach rzutów karnych to ona często rozstrzyga o piłkarskich sukcesach i porażkach.

W omawianym badaniu autorzy nie biorą pod uwagę roli bramkarzy. Symulacje i analizy koncentrują się wyłącznie na skuteczności strzelców oraz psychologicznych aspektach związanych z kolejnością wykonywania rzutów karnych i rozkładem presji. Autorzy wyraźnie zaznaczają, że ich model nie uwzględnia wpływu bramkarzy, interakcji między strzelcem a bramkarzem, ani innych czynników zespołowych.

Źródło: RMF24

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: